Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 stycznia 2013

** Nowości **


Cześć dziewczyny,
dziś szybki i lekki post na temat tego, co kupiłam w ostatnim czasie. Moja akcja denko nadal trwa więc zaopatruje się jedynei w to, co uważam za niezbędne- choć żele i tusz nie był mi niezbędny.. Ale ceny promocyjne robią swoje. Oto co dorwałam w Rossmannie:


Co kupiłam:

  • patyczki odświeżające o zapachu białych kwiatów z AirWick ok. 13 zł
  • 2x moją ulubioną farbę Palette Color Creme w odcieniu miodowi blond H8, ale widziałam dwa nowe odcienie, które mnie zainteresowały, wiec zapewne kolor moich włosów ulegnie zmienie, cena to ok.12 zł
  • srebrny szampon do włosów blond, który ma za zadanie niwelować żółty odcień. Kupiłam go na próbę aby zobaczyć jak zadziała na "zielonkawy" pobłysk na moich włosach, który powstaje gdy farba jest już wypłukana. Nie zdążyłam go niestety wypróbować przed sobotnim farbowaniem :) Ale i na niego przyjdzie czas. Ok. 7 zł
  • na próbę sięgnęłam po żele z Isany, które był na promocji za 2,99. Na tą chwilę spisują się dobrze.
  • tusz z Wibo kupiony pod wpływem pozytywnych recenzji. Faktycznie jak za cenę 6 zł (promocja) tusz super pogrubia i co najważniejsze nie osypuje się.
  • korektor z Bell, który używam pod oczy. Nie jest on jakimś super produktem ale lubie go z racji na jego jasny kolor. Jest to moje drugie opakowanie. Cena to 9 zł.

piątek, 5 października 2012

Ulubieńcy czyli najczęściej używane we wrześniu

Powracam do swojej dawnej rutyny, czyli comiesięczny post o  ulubionych, a zarazem najczęściej używanych produktach w danym miesiącu. We wrześniu pojawiło się u mnie kilka nowości min. Maska mleczka, czy peeling enzymatyczny, które serdecznie polecam. Ale do rzeczy:

  • Dziedzina: Pielęgnacja twarzy



  • Bielenda, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Przerzuciłam się na używanie dwufazowych płynów ponieważ w odróżnieniu od płynów micelarnych nie wysuszają i nie podrażniają tak bardzo okolic oczu. Bielenda awokado bardzo dobrze zmywa, nie podrażnia i nie daje efektu mgły na oczach.
  • Hydrolat cytrynowy ze ZróbSobieKrem, spryskuję nim twarz przed nałożeniem kremu, dzięki czemu lepiej się go rozprowadza i szybciej się wchłania.
  • Celan&Clear, Żel energetyzujący i Pianka głęboko oczyszczająca. Żel ma niewielkie drobinki peelingujące, świetnie pachnie. Pianka natomiast jest dla mnie czymś nowym ale równie fajnie się jej używa. Obydwa produkty używam do zmywania makijażu z twarzy i radzą sobie na podobnym poziomie.
  • Dermedic, Sunbrella SPF 50+ do cery z problemami naczyniowymi, stosuję go codziennie pod makijaż i radzi sobie świetnie. Nie przesusza, ani nie przetłuszcza twarzy, nie roluje się, a makijaż utrzymuje się na nim jak na każdym innym kremie. Najważniejsze, że nie zatyka porów i chroni przed słońcem.
  • Dermedic, Hydrain3, Peeling enzymatyczny do cery suchej i odwodnionej. Stosuję go ostatnio bardzo często, ponieważ  w sezonie jesień / zima okolice nosa i ust mam bardzo przesuszone i łuszczy mi się dosłownie skóra. Nakładam go na noc i rano problem odżegnany. Nie zatyka porów, świetnie nawilża cerę i cudnie pachnie. 
  • BiochemiaUrody, Masło jojoba stosuję na noc pod oczy i na powieki. Póki co sprawuje się całkiem niezłe, ale gdy nałożyłam je na całą twarz dostałam potwornego uczulenia, co skutkowało 2 tygodniowym posiadaniem podskórnych drobinek na całej twarzy.
  • Flos- Lek, Krem nawilżający do cery naczyniowej. Praktycznie kończę opakowanie i jestem z niego zadowolona.

  • Dziedzina: Pielęgnacja ciała
  • Avon, Outspoken, Jest to dość ciężki zapach ale chcę po zużywać  to co posiadam.
  • Garnier Mineral, Antyperspirant.  Fajnie pachnie i chroni.
  • Yves Rocher, Malinowy żel do ciała, który pachnie świetnie, ale pieni się przeciętnie.
  • Garnier, Wygładzające mleczko do ciała, bardzo ładnie pachnie i faktycznie wygładza, na pewno kupię ponownie.
  • Mariza, Granatowe masło do ciała, zapach super i całkiem nieźle nawilża. Jak dla mnie mogłoby się szybciej wchłaniać, albo po prostu nakładam go za grubą warstwą :)

  • Dziedzina: Pielęgnacja włosów
  • Nivea, Lakier do włosów teoretycznie dodający objętości. Mój ulubiony.
  • Tafl, spray przeznaczony do termoochronny włosów, używam go na suche włosy przed prostowaniem i jestem zadowolona.
  • Szampon GissKura, Chyba obciąża mi włosy i na pewno wrócę do najzwyklejszych szamponów ziołowych.
  • Alterra, Olejek pielęgnacyjny, który z tego co wiem został wycofany z Rossmanna, ale całkiem fajnie sprawuje się do pielęgnacji włosów.
  • Delia HF, Jedwab w płynie, świetnie pachnie i bardzo ładnie wygładza włosy. Stosuję na mokro, a często też niewielką ilość nakładam na suche włosy po prostowaniu dzięki czemu ładnie się błyszczą.
  • i mój ulubieniec września nr.1 to Kallos Maska mleczna. Do moich długich włosów jest objawieniem. 
  • Dziedzina: Kolorówka
  • standardowym ulubieńcem każdego miesiąca jest Puder bambusowy z jedwabiem z BiochemiiUrody
  • Revlon, Colorstay posiadam dwa ponieważ opalenizna już mi zeszła i należało wymienić podkład na jaśniejszy. Revlon jest moim KWC głównie dzięki właściwością kryjącym i trwałościowym.
  • Bell, MultiMineral, czyli lekki ale całkiem dobrze kryjący korektor pod oczy.
  • Hean, Stay On, ulubiona baza pod cienie, która podbija kolor i utrzymuje cienie na swoim miejscu na długi czas.
  • Nivea, balsam do ust, który wg. lepiej radzi sobie z pielęgnacją ust niż słynny carmex, którego mam 4 różne wersje. 
  • Hean, Paletka cieni idealna do dziennego makijażu. Najciemniejszym cieniem często rysuję kreskę niczym eyelinerem- na bazie utrzymuje się cały dzień
  • Lovely, Spectacular Me maskara + serum do rzęs z Eveline = mega objętość rzęs
  • My Secret, Maskara przeźroczysta, którą utrwalam brwi.

To na tyle z tego miesiąca :)

poniedziałek, 10 września 2012

TAG: Ile "warta" jest Twoja twarz?

Jakiś czas temu Niesia na swoim blogu opublikowała ten TAG, który bardzo mi się spodobał wiec postanowiłam również na niego odpowiedzieć. Zasady są proste- należy pokazać produkty kolorowe i pielęgnacyjne, które używamy i zsumować ich ceny.
Więc tak prezentują się produkty kolorowe do twarzy, które na tą chwilę używam najczęściej :


  • Biochemia Urody, Puder bambusowy z jedwabiem, cena 16,80 zł
  • Revlon, Colorstay podkład w odcieniu 180 Sand Begie - cena 39,90 zł
  • NYX Nude on Nude, Paleta szminek i cieni (o szminkach jakoś zapominam) cena ok. 140 zł
  • My Secret, Przeźroczysta maskara, którą używam do przeczesywania brwi, cena ok. 8 zł
  • Bell, WOW Crazy Volume Mascara, ok. 14 zł
  • Make Up Store, Korektor pod oczy Reflex cover, cena ok. 79 zł
  • Inglot, zielony korektor, ok. 23 zł
  • Hean, Stay On Base czyli znana chyba wszystkim baza pod cienie, cena ok. 10 zł
SUMA = 330, 70 zł

A oto produkty do pielęgnacji, po które sięgam najczęściej. Dodatkowo wspomnę, że pomimo, że mam cerę mieszaną ze skłonnością do zaskórników i rozszerzonymi porami, swoja pielęgnację kieruje głównie w walce z naczynkami krwionośnymi, które są rozszerzone.
Także, być może osoby z cerą naczyniową znajdą coś dla siebie.


  • Clean&Clear, Głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy, ok. 10 zł
  • Yver Rocher, Maseczka oczyszczająca Pure System, ok. 35 zł
  • Flos Lek, Peeling enzymatyczny do cery z problemami naczyniowymi ok. 13 zł
  • Flos Lek, Krem Maseczka do cery z problemami naczyniowymi ok.10 zł
  • Laura Conti, Sztyft ochronny, arbuz, ok 5 zł
  • Dermedic, Sumbrella, Krem do cery z problemami naczyniowymi z SPF 50, ok. 40 zł
  • Flos Lek, Krem nawilżający do cery z problemami naczyniowymi ok.10 zł
  • Biochemia Urody, Masło jojoba, które stosuję pod oczy a sporadycznie na całą twarz, ok. 11 zł.
  • ZróbSobeKrem, Hydrolat z kwiatów słodkiej pomarańczy, ok. 8,59 zł
  • Biochemia Urody, Peeling enzymatyczny, ok. 15 zł
SUMA =157,59 zł

Niektóre ceny podałam dokładnie, niektóre są przybliżone, co w zasadzie nie ma znaczenia, ponieważ nie w różnych miejscach są one różne. Zliczając ceny wydaje się, że jest to spora kwota jednak produkty te są z reguły wydajne i nie ma potrzeby kupowania ich co miesiąc- starczają mi na dwa lub więcej miesięcy tak jak np. puder bambusowy, czy paleta cieni, produkty te są szalenie wydajne i mogą starczyć nawet na rok. Najkrócej cieszę się balsam do ust i pianką do mycia twarzy, ponieważ jest niewydajna.  Dodatkowo chcę wspomnieć, że niektóre produkty tak jak produkty z Flos Leku wygrałam w rozdaniu więc osobiście nie wydałam na nie swoich pieniążków. 
Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi na ten TAG :)


wtorek, 21 sierpnia 2012

TAG najczęściej używane rzeczy latem 2012

Cześć Dziewczyny,

dziś luźniejszy post na zasadzie TAGu. Ostatnio często o nim słychać w świecie youtubowym, ale postanowiłam, że odpowiem na niego właśnie na blogu w formie zdjęciowej. 
Tak więc oto luźny TAG na pożegnanie ( niestety) lata, ponieważ jakoś wydaje mi się, że już bliżej do jesiennej pluchy niż upalnych dni.

1) Najczęściej używany lakier do paznokci

Moimi ulubionymi lakierami, które używam najczęściej w tym sezonie są:
 - NYC Long Wearning nr 109 Pink Promenade Creme

- Hean, Kolekcja limtowana stworzona przez internautów nr. 632 Czerwona Papryka
- Hean, Kolekcja limtowana stworzona przez internautów nr. 631 Brick Look ( lakier stworzony przeze mnie )
- Eveline Cosmetics, Colour Instant, nr. 496
- Essence, Nail Art Special Effect, Multi Sparkling, który praktycznie gościł bez przerwy na lakierach wymienionych powyżej

2) Najczęściej używany produkt do włosów


Najczęściej używa się oczywiście szamponu :)  obecnie na wykończeniu mam Herbal Essences ale również moim ulubieńcem był i nadal jest jedwab z Delii

3) Najczęściej używana torbka


Torebek używam kilku jednak najwygodniejsza i jedna z bardziej pojemnych jest zwykła torebka z Pumy. Nic specjalnego ale chodzi o wygodę. Zazwyczaj zabierałam ją do pracy i na zakupy.


4) Najczęściej noszone buty


Po prostu baleriny lub sandały, to chyba standard wśród Kobietek :)


5) Najczęściej noszone akcesoria


Donut do koka + kokarda, kolczyki i ulubiony pierścionek. 


6) Najczęściej noszone ubranie


Leginsy i zwiewne bluzki.

7) Najczęściej używany podkład


Revlon Colour Stay. Kiedyś go używałam ale do cery suchej - totalnie się nie sprawdził. Teraz postanowiłam dać mu drugą szansę i dobrałam go do rodzaju mojej cery czyli mieszanej- jest idealny.



8) Najczęściej używany róż i bronzer


Różu nie używam ale bronzer owszem- chociaż nie zawsze. Najczęściej sięgałam po mapkę brązującą z Sensique lub Essence ( ale Essence zostawia plamy)

9) Najczęściej używany produkt do ust


Najczęściej sięgałam po te produkty, ostatnio moim ulubionym został blyszczyk z Bell, zakupiony w Biedronce.
1 to KOBO nr. 109 Tangerine Rose
2 to Essence nr. 55 Coralize Me!
3 to Bell Air Flow kolor najjaśniejszy z różowych :)


10) Najczęściej używany tusz do rzęs


Tusz z Hean i Bell, który jest mokrej konsystencji i stosunkowo dlugo wysycha ale za to pięknie pogrubia.

11) Ulubiony letni zapach


Biotherm, próbka Daisy i FM Group, który jest odpowiednikiem zapachu MEXX Womann


12) Najczęściej używany cień do powiek


Najbardziej upodobałam sobie paletkę pomadek i cieni z NYX Nude on Nude





Mam nadzieję, że TAG przypadł Wam do gustu, czękam na Wasze odpowiedzi :)

sobota, 11 sierpnia 2012

Biedronka, ach Biedronka

Jak większość z Was wie coraz częściej w Biedronce spotkać można ciekawe produkty kosmetyczne po kuszących cenach. Obecnie króluje tam firma Bell, która dorobiła się nawet własnej szafy.
Nie powiem bo oferta cieni, błyszczyków i tuszy jest ciekawa ale zachowałam zdrowy rozsądek i kupiłam to co na pewno mi się przyda- choć i tak są to zakupy w kategorii "kolejny produkt rozpoczęty".

Nie przedłużając oto co kupiłam, pomijając oczywiście maszynki do golenia czy waciki, które kupuję tam standardowo.



  • Intimea, Żel do higieny intymnej
  • Eveline Cosmetics, Bio Depil, Głęboko nawilżający krem do depilacji skóry suchej i wrażliwej
  • Bell, Błyszczyk w jednym z jaśniejszych kolorków, nazwy niestety nie pamiętam bo wyrzuciłam już opakowanie jakiś czas temu
  • BeBeauty, Nawilżający krem do rąk  z olejem macadamia
  • Bielenda, Awokado, Płyn dwufazowy do demakijażu oczu
Po jakimś czasie znów odwiedziłam Biedronkę i tu również nie wyszłam z pustymi rękoma. Oto zakupy z podejścia numer 2.

  • Garnier, Ultra Doux, Szampon nadający objętość droźdże piwne i owoc granatu
  • Nivea, Water lili & oil czyli żel pod prysznic z kropelkami olejku
  • Tami, chusteczki nawilżone
  • Lawendowe Pole, czyli  3 saszetki do szafy

Żadnego z tych produktów wcześniej nie miałam okazji używać więc jestem ciekawa jak się sprawdzą. Cieszę się, że w Biedronce można coraz częściej dostać produkty znanych i w miarę sprawdzonych firm. Szafa Bell miło mnie zaskoczyła, ponieważ każdy z produktów zapakowany był w  bardzo dobrze zamknięte opakowanie, dzięki czemu nic nie jest pootwierane przez osoby trzecie. Oby tak dalej :)

Dajcie znać co Wy upolowałyście :)


środa, 30 listopada 2011

Zakupy pielęgnacyjne + kolorówka

Hej dziewczyny!

Po krótkim ociaganiu się wracam z małymi zakupami, które poczyniłam już jakiś czas temu. Od tamtego czasu kupiłam sporo innych rzecz, ale po kolei :)
Oto co kupiłam z dziedziny pielęgnacja
Produkty te już używam od dłuższego czasu więc mam już ogląd na temat niektórych produktów. Od lewej:
  • Nowa kolekcja odżywek dla brunetek do włosów z John Frieda, Liquid Shine, która ma nadać niesamowity blask naszym włosom. Kosztowała mnie 35 zł na promocji w Douglasie. Szczerze powiem, że nie jest to najlepsza odżywka jaką używałam. Tanie, zwykłe odżywki są według mnie lepsze. Faktycznie zapach bardzo fajny, utrzymujący się na włosach, W jej konsystencji wyróżniają się drobinki, które rzekomo mają nadać blask. Ta odżywka sprawia, że nie mogę rozczesać swoich długich włosów. Nie kupie ponownie.
  • Crafterie, Balsam do ciała i rąk. Nie jest to coś, co mogę polecić. Odpycha mnie jego zapach. Być może oddam ten produkt w rozdaniu, został jedynie powąchany.
  • AA wrażliwa natura, nowość, krem jest totalną klapą. Nie polecam, ktoś chętny? oddam z pudełkiem :)
  • Betty Bare, krem do depilacji okolic intymnych, jeszcze nie próbowałam.
  • Bourjois, płyn micelarny, powszechnie znany i lubiany, to moje drugie opakowanie, jest już  na połowie i zostało chyba wyparte przez olejek myjący z biochemii urody :)

 I trochę z działu kolorówki, mam jeszcze parę drobiazgów ale o nich innym razem :)
  • Nailty, czyli znany i bardzo przeze mnie lubiany zmywacz do paznokci. Razem z siostrą mam dwie butelki. Używamy go zawsze ale korci mnie taki wybielający płytkę, dostępny w Rossmannie.
  • Lovely, naklejki na paznokcie- dobrze się trzymają. Sądzę, że zakupię ponownie, zobaczyć możecie je TUTAJ
  • Essence, Gel- Look, lakier do paznokci dający efekt żelowych paznokci. Bardzo lubię używać go na każdy lakier. Daje idealną taflę lakieru, a dodatkowo przedłuża jego trwałość. Bardzo fajny, polecam.
  • Lovely, Magic Pen czyli zielony korektor, kupiłam na spróbowanie, jednak jakiś czas po jego zakupie postawiłam na korektor z Inglota w słoiczku, który jest świetny, ale bardzo się po nim błyszczy cera. Ten jest mniej kryjący. 
  • Bell, Multi Mineral Anty Age, korektor pod oczy w najjaśniejszym kolorze ( występuje w dwóch odcieniach). Bardzo lekki, i delikatny. Nie kryje cieniu pod oczami, bardzo delikatnie wyrównuje koloryt. Nie waży się, nie podkreśla zmarszczek. Dostępny w małych drogeriach za ok. 11 zł.
  • Mollon, Pomadka w odcieniu 4 Śliwkowy Blask. Idealnie wygładza usta i stapia się z nimi. Pierwszy raz doświadczyłam takiego efektu na nich. Świetna, będę polować na inne odcienie.
  • Carmex, tego produktu nie trzeba nikomu przedstawiać. Kończę ten w słoiczku, a już w zapasie posiadam ten. Bardzo wydajne produkty, w słoiczku mam już ok. rok czasu. i jeszcze nie sięgłam dna.

 To tyle na dziś, po krótce przedstawiłam produkty, które weszły w moje posiadanie. Mam nadzieję, że komuś się ten post do czegoś przyda.Kolejny post zostanie poświęcony Biochemii Urody.
Dajcie znać co sądzicie o tych produktach.


PS.Zamówienie z Biochemi Urody doszło do mnie w 7 dni, czyli w 5 dni roboczych :) !

piątek, 8 kwietnia 2011

Obecna najMaskra ! Bell Push Up , Mega Volume Lashes

 Oto moje rzęsy z efektem, który lubię najbardziej (Efekt podkręcenia osiągnięty bez zalotki, Wytuszowanie osiągnięte poprzez dwukrotne zanurzenie szczoteczki w tuszu.)
Jako, że mam opadającą powiekę lubię mieć rzęsy dobrze wytuszowane, gdyż to "ukrywa" ten defekt. :)


Więc przedstawiam Wam mojego ulubieńca ostatnich kilku miesięcy. Pomimo tego, że mam mnóstwo innych maskar (co można zobaczyć z zakładce KosmetykoLista), ona trwa przy mnie i mnie nie zawodzi :) Mowa tu o

Bell, Push Up Mascara- Mega Volume Lashes
Jestem nią zachwycona, bo dokładnie takiej mascary szukałam. Minus jaki mogę jej przyznać, to to, że w porównaniu do innych maskar dłużej schnie. Ale po 30 sekundach jest w porządku. I gdy się mocno wytuszuje, a źle rozczesze rzęsy może je skleić.
Nie będę się rozpisywać, tylko wkleję poniżej informacje o niej, z którymi zgadzam się w 100%.
Koszt to ok. 8-12 zł.

Maksymalnie pogrubione rzęsy .

Maskara zawiera woski otulające rzęsy - precyzyjnie pokrywające je od nasady, aż po same końce. W efekcie rzęsy zwiększają swoją objętość na całej długości. Lekka i elastyczna formuła tuszu unosi rzęsy, pozostawiając je naturalnie miękkimi.


Dzięki specjalnie zaprojektowanej plastikowej szczoteczce tusz nie skleja rzęs i sprawia, że są jednocześnie maksymalnie pogrubione - w rozmiarze XXL!

Maskara stworzona dla Pań pragnących uzyskać oszałamiający efekt sztucznych rzęs.

 Efekt bez maskary i z delikatnym wytuszowaniem, jak ja to mówię z
"jednokrotnym zanurzeniem szczoteczki w tuszu".  Mniej więcej tak zazwyczaj tuszuję rzęsy na co dzień.

Wiem, że Bell posiada w swoim asortymencie inne pogrubiające maskary i będę musiała je wypróbowć o ile gdzieś je znajdę. :)