Posiadam 4 maskary z Miss Sporty ( co jest głównie zasługą mojej młodszej siostry) i postanowiła, że co jakiś czas będę wrzucać ich recenzje.
Dziś mam dla Was recenzje maskary Miss Sporty, Studio Lash Instant Volume. Jest to maskara pogrubiająca, której zadaniem jest separowanie i unoszenie rzęs.
Aplikator `Studio ArtBrush` , który posiada dwa rodzaje ząbków, krótsze które perfekcyjnie pokrywają i pogrubiają rzęsy, dłuższe które idealnie separują i unoszą. Widoczne jest to na zdjęciu.
Szczoteczka bardzo przypomina mi maskarę z Avonu, SuperShock, ponieważ jest równie duża, z tą różnicą, że posiada 2 rodzaje ząbków. Dzięki niej możliwe jest po prostu przeładowanie tuszu na rzęsach, jeśli ktoś potrzebuje takich rzęs :) Minus otrzyma za to, że na szczoteczkę nabiera się dużo tuszu, co niektórym może przeszkadzać przy uzyskaniu delikatnego efektu. Przez to ma tendencję do sklejania rzęs, jeśli ktoś nie ma wprawy w rozczesywaniu ich odpowiednią stroną szczoteczki. Tusz nie osypuje się co jest jego plusem.
Ogólnie efekt makijażu prezentuję się tak:
Ogólnie rzecz biorąc maskara nie robi wielkiego szału, ale sądzę, że do codziennego użytku się przyda. Jej cena to ok 15 zł, dostępna praktycznie w każdych drogeriach.

