Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 marca 2013

** Z cyklu: wykończone w marcu **

Hej dziewczyny,
dziś szybki post na temat produktów, które ostatnio wykończyłam. Jest to w zasadzie sama pielęgnacja.


Pare słów o każdym z nich:


  • Żel pod prysznic z Isany z olejkiem bardzo przypadł mi do gustu. W zapasach mam jeszcze jeden - jogurtowy z witaminami - do którego chętnie wrócę. Kosztował mnie 2.99 zł.
  • Płyn micelarny z Bourjois chyba każda z Was zna. Wg. mnie jest to dobry produkt. Jeden z lepszych micelków, które miałam okazję użytkować.
  • Żel do twarzy z drobinkami peelingującymi z Clean&Clear. Częściej ode mnie używała go moja nastoletnia siostra, która bardzo go polubiła. Ja mam mieszane uczucia. Jego zapach jest na plus.
  • Płyn dwufazowy do demakijażu oczu z Nivea. Byłam z niego na początku użytkowania zadowolona. Nawet pojawiła się recenzja, jednak przy końcu bardzo przestałam go lubić do tego stopnia, że resztkę wylałam do toalety. Potwornie szczypie mnie w oczy. Na tę chwilę używam dwufazy z Bielendy na zmianę z żelem micelarnym z BeBeauty i jest w porządku.
  • Szampon z Garniera używają również członkowie rodziny, którzy się z nim polubili. Ja używam różnych na przemiennie, a ten jest dla mnie średniakiem.
  • Z kolorówki jedyną rzeczą, którą wykończyłam to tusz z Lovely Spectacular Me, którego recenzja jest na moim blogu. Daje świetny efekt na rzęsach jednak przeszkadza mi jego osypywanie.
  • No i dwie miniaturki płynów micelarnych z Biodermy. Faktycznie świetnie zmywają makijaż. Totalnie nie podrażniają oczu... Szkoda, że ich cena jest taka wysoka.

sobota, 24 listopada 2012

** Dobre Dwie Dwu-fazówki **

Ostatnio przerzuciłam swój demakijaż oczu na płyny dwufazowe, ponieważ stosowane dotychczas płyny micelarne są dla mnie zbyt "tępe" na oku i znacznie bardziej wysuszają skórę, a tego chcę unikać.
Zużyłam między innymi kilka butelek płynu micelarnego z Bourjois, a także używałam Perfekty czy małych buteleczek wychwalanych i wielbionych przez wielu opakowań Biodermy Sensibio czy Hydraio H2O.



Tak wiec po przejrzeniu recenzji z tej dziedziny postawiłam na płyn z Bielendy z awokado dobrze znany wielu osobą i mające bardzo dobre noty.

Kilka słów o Bielendzie:

Łagodny, niezwykle delikatny, a równocześnie wyjątkowo skuteczny płyn do demakijażu nawet bardzo wrażliwych oczu. Dzięki specjalnej 2-fazowej formule szybko i skutecznie usuwa również makijaż wodoodporny. Jednocześnie pielęgnuje i koi cienką i delikatną skórę wokół oczu, nawilża ja, zapobiega wysuszeniu. Łagodzi podrażnienia. Nie pozostawia tłustej warstwy. Może być stosowany przez osoby noszące szkła kontaktowe.



Będąc na zakupach w Rossmannie przypomniałam sobie, że mój zmywacz do oczu już ma się na finiszu więc przeleciałam wzrokiem po półkach i zasięgłam na dwufazę z Garniera, która nie tylko nadaje się do demakijażu oczu ale również całej twarzy.

Kilka słów o Garnierze:
Płyn łączy skuteczność fazy olejowej (faza niebieska) ze świeżością fazy wodnej (faza przezroczysta). Dwufazowa formuła płynu wzbogacona w ekstrakt roślinny i kojącą prowitaminę B5 nie ma zapachu, nie zawiera alkoholu i nie wymaga pocierania.
Bez potrzeby pocierania usuwa nawet wodoodporny makijaż. Przeznaczony do skóry wrażliwej. 


Oba produkty używam jedynie do demakijażu oczu i oba sprawdzają się bardzo dobrze. Przeznaczone są do wrażliwych oczu i pozbawione są zbędnych szkodliwych substancji i nie wysuszają. Pomimo wielu zwolenników Bielendy minimalną przewagę ma u mnie Garnier, który jest w większej butelce, cenowo jest świetnie- bez promocji ok. 14 zł, nie jest tak tłusty, zupełnie nie pozostawia efektu mgły na oczach co Bielendzie sporadycznie się zdarzało, a dodatkowo mam wrażenie, że jest bardziej wydajny i bardzo dobrze zmywa makijaż. A co do pocierania- to nie wiem jak Wy, ale ja na końcu demakijażu tak czy siak muszę potrzeć :)

sobota, 20 października 2012

** Październikowe nowości kosmetyczne **

Cześć dziewczyny,
dziś szybki post o nowościach w mojej kosmetyczce, które pojawiły się na przełomie ostatnich dwóch tygodni.




  1. Eveline Cosmetics, Just Epil, Krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini z aloesem i proteinami jedwabiu. 
     Mam krem tej firmy w innej wersji i sprawuje się całkiem dobrze więc myślę, że i tan sprawdzi sie pozytywnie. 
  2. Farmona, Tutti Frutti, Cukrowy peeling do ciała brzoskwinia i mango.
    Jeszcze nie miałam okazji go użyć.
  3. Antidral, Produkt, który likwiduje lub łagodzi przykre dolegliwości z wiązane z nadmiernym poceniem się. Wróciłam do niego ponownie ponieważ Ziaja Bloker nie sprawdza się u mnie. Kosz w aptece to 28 zł.
  4. L'Oreal, Nutri-Gold, Nawilżająca terapia odżywcza na dzień.
    Jest to nowość na rynku, krem będę używać na noc, po kilku użyciach stwierdzam, że dobrze nawilża. Recenzja na pewno się pojawi. Koszt to ok. 34 zł.
  5. Garnier, Essentials, Płyn do demakijażu 2w1. Usuwa makijaż wodoodporny.
    Produkt przeznaczony do skóry wrażliwej, nie zawiera alkoholu i zapachu. Po pierwszym użyciu stwierdzam, że nie jest tłusty jak np. Ziaja czy Bielenda i nie pozostawił mi efektu mgły na oczach. Póki co jestem zadowolona. Kosztował ok. 13 zł.

piątek, 5 października 2012

Ulubieńcy czyli najczęściej używane we wrześniu

Powracam do swojej dawnej rutyny, czyli comiesięczny post o  ulubionych, a zarazem najczęściej używanych produktach w danym miesiącu. We wrześniu pojawiło się u mnie kilka nowości min. Maska mleczka, czy peeling enzymatyczny, które serdecznie polecam. Ale do rzeczy:

  • Dziedzina: Pielęgnacja twarzy



  • Bielenda, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Przerzuciłam się na używanie dwufazowych płynów ponieważ w odróżnieniu od płynów micelarnych nie wysuszają i nie podrażniają tak bardzo okolic oczu. Bielenda awokado bardzo dobrze zmywa, nie podrażnia i nie daje efektu mgły na oczach.
  • Hydrolat cytrynowy ze ZróbSobieKrem, spryskuję nim twarz przed nałożeniem kremu, dzięki czemu lepiej się go rozprowadza i szybciej się wchłania.
  • Celan&Clear, Żel energetyzujący i Pianka głęboko oczyszczająca. Żel ma niewielkie drobinki peelingujące, świetnie pachnie. Pianka natomiast jest dla mnie czymś nowym ale równie fajnie się jej używa. Obydwa produkty używam do zmywania makijażu z twarzy i radzą sobie na podobnym poziomie.
  • Dermedic, Sunbrella SPF 50+ do cery z problemami naczyniowymi, stosuję go codziennie pod makijaż i radzi sobie świetnie. Nie przesusza, ani nie przetłuszcza twarzy, nie roluje się, a makijaż utrzymuje się na nim jak na każdym innym kremie. Najważniejsze, że nie zatyka porów i chroni przed słońcem.
  • Dermedic, Hydrain3, Peeling enzymatyczny do cery suchej i odwodnionej. Stosuję go ostatnio bardzo często, ponieważ  w sezonie jesień / zima okolice nosa i ust mam bardzo przesuszone i łuszczy mi się dosłownie skóra. Nakładam go na noc i rano problem odżegnany. Nie zatyka porów, świetnie nawilża cerę i cudnie pachnie. 
  • BiochemiaUrody, Masło jojoba stosuję na noc pod oczy i na powieki. Póki co sprawuje się całkiem niezłe, ale gdy nałożyłam je na całą twarz dostałam potwornego uczulenia, co skutkowało 2 tygodniowym posiadaniem podskórnych drobinek na całej twarzy.
  • Flos- Lek, Krem nawilżający do cery naczyniowej. Praktycznie kończę opakowanie i jestem z niego zadowolona.

  • Dziedzina: Pielęgnacja ciała
  • Avon, Outspoken, Jest to dość ciężki zapach ale chcę po zużywać  to co posiadam.
  • Garnier Mineral, Antyperspirant.  Fajnie pachnie i chroni.
  • Yves Rocher, Malinowy żel do ciała, który pachnie świetnie, ale pieni się przeciętnie.
  • Garnier, Wygładzające mleczko do ciała, bardzo ładnie pachnie i faktycznie wygładza, na pewno kupię ponownie.
  • Mariza, Granatowe masło do ciała, zapach super i całkiem nieźle nawilża. Jak dla mnie mogłoby się szybciej wchłaniać, albo po prostu nakładam go za grubą warstwą :)

  • Dziedzina: Pielęgnacja włosów
  • Nivea, Lakier do włosów teoretycznie dodający objętości. Mój ulubiony.
  • Tafl, spray przeznaczony do termoochronny włosów, używam go na suche włosy przed prostowaniem i jestem zadowolona.
  • Szampon GissKura, Chyba obciąża mi włosy i na pewno wrócę do najzwyklejszych szamponów ziołowych.
  • Alterra, Olejek pielęgnacyjny, który z tego co wiem został wycofany z Rossmanna, ale całkiem fajnie sprawuje się do pielęgnacji włosów.
  • Delia HF, Jedwab w płynie, świetnie pachnie i bardzo ładnie wygładza włosy. Stosuję na mokro, a często też niewielką ilość nakładam na suche włosy po prostowaniu dzięki czemu ładnie się błyszczą.
  • i mój ulubieniec września nr.1 to Kallos Maska mleczna. Do moich długich włosów jest objawieniem. 
  • Dziedzina: Kolorówka
  • standardowym ulubieńcem każdego miesiąca jest Puder bambusowy z jedwabiem z BiochemiiUrody
  • Revlon, Colorstay posiadam dwa ponieważ opalenizna już mi zeszła i należało wymienić podkład na jaśniejszy. Revlon jest moim KWC głównie dzięki właściwością kryjącym i trwałościowym.
  • Bell, MultiMineral, czyli lekki ale całkiem dobrze kryjący korektor pod oczy.
  • Hean, Stay On, ulubiona baza pod cienie, która podbija kolor i utrzymuje cienie na swoim miejscu na długi czas.
  • Nivea, balsam do ust, który wg. lepiej radzi sobie z pielęgnacją ust niż słynny carmex, którego mam 4 różne wersje. 
  • Hean, Paletka cieni idealna do dziennego makijażu. Najciemniejszym cieniem często rysuję kreskę niczym eyelinerem- na bazie utrzymuje się cały dzień
  • Lovely, Spectacular Me maskara + serum do rzęs z Eveline = mega objętość rzęs
  • My Secret, Maskara przeźroczysta, którą utrwalam brwi.

To na tyle z tego miesiąca :)

sobota, 11 sierpnia 2012

Biedronka, ach Biedronka

Jak większość z Was wie coraz częściej w Biedronce spotkać można ciekawe produkty kosmetyczne po kuszących cenach. Obecnie króluje tam firma Bell, która dorobiła się nawet własnej szafy.
Nie powiem bo oferta cieni, błyszczyków i tuszy jest ciekawa ale zachowałam zdrowy rozsądek i kupiłam to co na pewno mi się przyda- choć i tak są to zakupy w kategorii "kolejny produkt rozpoczęty".

Nie przedłużając oto co kupiłam, pomijając oczywiście maszynki do golenia czy waciki, które kupuję tam standardowo.



  • Intimea, Żel do higieny intymnej
  • Eveline Cosmetics, Bio Depil, Głęboko nawilżający krem do depilacji skóry suchej i wrażliwej
  • Bell, Błyszczyk w jednym z jaśniejszych kolorków, nazwy niestety nie pamiętam bo wyrzuciłam już opakowanie jakiś czas temu
  • BeBeauty, Nawilżający krem do rąk  z olejem macadamia
  • Bielenda, Awokado, Płyn dwufazowy do demakijażu oczu
Po jakimś czasie znów odwiedziłam Biedronkę i tu również nie wyszłam z pustymi rękoma. Oto zakupy z podejścia numer 2.

  • Garnier, Ultra Doux, Szampon nadający objętość droźdże piwne i owoc granatu
  • Nivea, Water lili & oil czyli żel pod prysznic z kropelkami olejku
  • Tami, chusteczki nawilżone
  • Lawendowe Pole, czyli  3 saszetki do szafy

Żadnego z tych produktów wcześniej nie miałam okazji używać więc jestem ciekawa jak się sprawdzą. Cieszę się, że w Biedronce można coraz częściej dostać produkty znanych i w miarę sprawdzonych firm. Szafa Bell miło mnie zaskoczyła, ponieważ każdy z produktów zapakowany był w  bardzo dobrze zamknięte opakowanie, dzięki czemu nic nie jest pootwierane przez osoby trzecie. Oby tak dalej :)

Dajcie znać co Wy upolowałyście :)


piątek, 18 maja 2012

Nowości pielęgnacyjne


Korzystając z promocji Rossmannowej postanowiłam skusić się na mleczko do ciała, które chodziło za mną od dawna. Kupując je otrzymujemy żel pod prysznic gratis.


W skrócie co kupiłam:

  • Garnier, Wygładzające mleczko do ciała z L-Bifidus, z olejem z mango. "Wygładzenie szorstkiej skóry".  Cena na promocji 15,99 zł.
  • Garnier, Neutralia Dermo-Protecteur, Bez parabenów, Opakowanie zawiera 250 ml- gratis do mleczka.  Pachnie bardzo słodko, jestem ciekawa tego produktu, nigdy nigdzie go nie widziałam.
  • Clinique, Krem do twarzy, który mogłam odkupić od jeden z bloggerki za nieduże pieniądze. Stosowałam go na noc, ale teraz przeżuciłam się na stosowanie zarówno na noc jak i na dzień. Świetny produkt, nie zapycha mi porów.
  • Eveline, ExtraSoftbio. Serum regenerujące do ust. Szukałam czegoś z filtrem, niestety nic ciekawego nie mogłam dostać więc kupiłam ten sztyft. Posiada SPF 20. Sztyft przeznaczony jest do regeneracji ust w formie kuracji, jednak ja używam go jak tradycyjnego sztyftu.
  • MyVen, Preparat do pielęgnacji skóry stóp- z tą myślą chcę go używać. Nadaje się również do pielęgnacji nóg, dłoni i rąk.  Nadaje długotrwały, świeży mentolowy zapach stopom. Świetny do   odświeżenia stóp w ciągu dnia jak i również do aplikacji gdy mamy spuchnięte, zmęczone obcasami czy temperaturą stopy- natychmiastowo chłodzi. Dostępny w niektórych aptekach za ok 31,70 zł.

To było by na tyle. Ostatnio nie kupuję kolorówki ponieważ mam jest wystarczająco sporo. 
Jednak jestem na etapie poszukiwań dobrego tuszu do rzęs bo wszystkie, które mam zaczynają się osypywać.

Dajcie znać - jakiego tusz polecacie?

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Zakupy kwietnia nr. 1 pt. Rossmann

Rossmannowy szybki haul



W tym miesiącu po prostu poniósł mnie szał zakupowy i mam szlaban na zakupy- szczególnie kosmetyczne co najmniej przez miesiąc jak nie dłużej. Kupiłam kilka rzeczy na allegro, 2 produkty ze strony sklepu fryzjerskiego i zrobiłam też duże zamówienie z Yves Rocher, a na dodatek obok Rossmanna nie przeszłam obojętnie. 
Jak będą dochodzić do mnie paczuszki to na pewno będę dzielić się z Wami ich zawartością. 

A tym czasem zakupy kwietnia nr 1. pt. Rossmann:



  • Noni Care, Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy (ze świetnych składników), cena 14,99 zł
  • Burjois, Płyn micelarny, cena 13, 99 zł
  • Garnier, Antyperspirant z formułą hipoalergiczną (bez alkoholu), cena 10,59 zł


Co sądzicie o kremiku pod oczy? Czytałyście jego skład? :)


czwartek, 12 kwietnia 2012

[TAG] 7 urodowych grzechów głównych w obrazkach

Już dawno na moim blogu nie bylo żadnego TAGu więc w wolnej chwili postanowiłam go napisać. Według mnie jest to fajny TAG więc by dodatkowo go ulepszyć powrzucałam zdjęcia. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.




1. Chciwość:

  •  Najdroższy kosmetyk, jaki kupiłaś.
    Jest to paleta NYX Nude on Nude która kosztuje na dzień dzisiejszy ok. 150 zł



  •  Najtańszy kosmetyk, jaki posiadasz.
    To różne lakiery różnych firm, na zdjęciu pokazałam przykładowych kilka kolorów. Koszt to ok. 3-4 zł. Są to lakiery głównie z Golden Rose, Marizy, Safari, posiadam również lakier z Ingrid, który również jest w porządku jak za cenę kilku złotych.
2. Gniew:
  • Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz?
    Może nie, że nienawidzę, ale bardzo nie lubię stosować samoopalaczów do ciała ponieważ zawsze robię sobie nimi plamy i wygląda to okropnie, a przy tym ten smród jest nie do zniesienia. Testowałam już z Johnsona, Dove do skóry jasnej i ciemnej, a mam jeszcze Lirene w piance. Z żadnym sobie nie radzę :)  ewentualnie odpowiadają mi samoopalacze do cery ale ich nie używam praktycznie wcale. A które uwielbiam? Sama nie wiem...
  •  Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Najtrudniejszymi kosmetykami do zdobycia dla mnie, nie ze względu na dostępność, ale ze względu na kolor były podkłady. Jestem bardzo bladą osobą i ciężko mi o podkład, który spełniałby moje oczekiwania i był dosyć jasny. Na zdjęciu pokazuję kilka podkładów, które mam na stanie i nadal szukam ideału :)

Metoda prób i błędów najlepszym sposobem. Najjaśniejszym transparentni  wśród przedstawionych poniżej jest Oriflame, ale zachowuje się on pół transparentnie...  Obecnie używam na przemian Pharmaceris i Marizę.





3. Obżarstwo:

  •  Jakie produkty kosmetyczne są według Ciebie najpyszniejsze?
Najpyszniejsze takie, które mogę dosłownie zjeść to AVON ColorTrend Samkowity balsam do ust o smaku truskawkowego sorbetu ( są też inne smaki), a także dość słodkim błyszczykiem jest ESPRIT, Best of styl 212 Candy Pink.
A jeśli chodzi o inne kosmetyki to stawiam na balsamy głównie z FENNEL.




4. Lenistwo: 


  • Których produktów nie używasz z lenistwa?
Pomimo tego, że są tak "pyszne" to często zdarza mi się pominąć balsamowania, ale najbardziej nie używam produktów do stóp.



5. Duma:

  •  Które kosmetyki dają Ci najwięcej pewności siebie?
Podkład matujący + eyeliner i tusz w takim makijażu czuję się najlepiej :) 
A jeśli chodzi o inne produkty to ANTIDRAL czyli apteczny, dość intensywny bloker potu- jako że mam z tym problemy on chyba daje mi najwięcej pewności siebie choć nie działa na mnie w 100%. A także żelowa henna do brwi, która sprawia, że na co dzień nie muszę poświęcać dużo czasu brwiom na  przyciemnianie i wygląda to bardzo naturalnie. 


6. Pożądanie: 

  • Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?
Hm, tu sama nie wiem ponieważ u każdego faceta fajne jest coś innego, podobnie jak u kobiet. Ale jeśli chodzi o coś ogólnego to na pewno fajne jest to, gdy facet nie jest zbyt chudy, gdy jest się do czego przytulić, oczywiście nie mówię tu też o pulchnych panach :)

7. Zazdrość:


  •  Jakie kosmetyki najbardziej lubisz dostawać w formie prezentów?
Aj no to jest najtrudniejsze pytanie, ja uwielbiam dostawać wszystkie kosmetyki, a szczególnie gdy są z jakiejś fajnej, nieznanej mi a dobrej marki. i ładnie zapakowane. Bardzo cieszyłam się z otrzymania pierwszego boxa. A także z próbek Cethapilu, dzięki czemu poznałam fajne produkty i pokuszę się o produkty pełnowymiarowe :) i wymieniać mogę tu dużo. To tylko przykłady.



Jeśli znacie jakieś ciekawe TAGi dajcie znać, a napewno stworzę coś ciekawego :)
Jestem ciekawa również Waszych odpowiedzi na ten tag, jeśli któraś z Was go stworzyła dajcie znać !

Pozdrawiam ciepło w tą zimną wiosnę.



czwartek, 29 marca 2012

Wieczorna pielęgnacja twarzy.

Minęło dużo czasu zanim dopracowała i przede wszystkim wytestowałam kosmetyki, aby nareście stwierdzić, co mniej więcej mi odpowiada a co nie. Na tym etapie jestem dość zadowolona ze swojej pielęgnacji. 
Moja cera jest cerą mieszaną, przetłuszczającą się w stresie T, często miewam suche okolice nosa, łuszczące się skórki , a przede wszystkim ogromną skłonność do zapychania porów i bezustannie mam czarne kropki, zwane wągrami na nosie.
Żeby tego było mało mam rozszerzone pory na policzkach i częściowo na czole a także pękające naczynka. A na domiar tego wszystkiego wszelkie "niedelikatne" produkty mnie uczulają, parzą twarz itp.
Więc wszystko co może być mieści się w mojej cerze :)

Więc bez przedłużania i marudzenia o moich defektach przedstawiam Wam produkty do obecnej pielęgnacji wieczornej.


  • Garnier, Essentials Podstawa pielęgnacji, Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy
    Nie jest to krem idealny, ale dość dobrze nawilża i póki co sprawdza się ok.
  • Cethapil, Moisturising Lotion
    Lekki a super nawilżający liotion, który nakładam na serum lub osobno na hydrolat.
  • ZróbSobieKrem, Serum Anty- Aging
    Serum, które nie zapycha mi porów, bardzo lekkie, niewyczuwalne, szybko się wchłania. Pamiętajcie, że zawsze na serum nakładamy krem nawilżający.
  • Tołpa Roscal L, Bogaty krem wzmacniający uszczelniający naczynka krwionośne, SPF 10
    Bogaty krem, nakładam go co jakiś czas na noc w celu uszczelnienia naczynek. Jest tłusty ale mimo tego nie zapycha mi porów, rano skóra świeci się po nim. Planuję kupno innego kremu z Tołpy. Jedyna wada to opakowanie i zakrętka, która się popsuła.
  • BiochemiaUrody, Hydrolat oczarowy, używam go na zmianę z cytrynowym
    Hydrolaty to moje odkrycie, zlikwidowały wiele zaczerwienień na mojej twarzy. Przelewam je na zmianę do atomizera i zarówno rano jak i wieczorem pryskam nimi twarz przed nałożeniem czegokolwiek na twarz. Świetnie rozprowadza się na nich kremy. Nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez hydrolatów.


To tak po krótce, jeśli macie jakieś pytanie to pytajcie pod spodem.
Przy tej pielęgnacji pozbyłam się nadmiernie zapchnych porów i notorycznych suchych skórek na nosie.
Oczywiście oprócz tego często używam inne produkty takie jak np. maseczka oczyszczająca z Yves Rocher, czy peeling enzymatyczny z biochemii urody.

poniedziałek, 5 marca 2012

Wczorajsza niedziela.

Cześć dziewczyny,
z radością stwierdzam, że przetrwałam uciążliwą niedzielę, u mnie tradycyjna nuda (oczywiście co drugi weekend szkoła) więc zawsze w takim stanie  jadę pochodzić po centrum handlowym.
Kupiłam kilka drobiazgów:

  • Garnier, BB Krem w odcieniu 02 dla cery jasnej
  • Eveline Cosmetics, Glicerynowy superkoncentrowany krem-maska do rąk i paznokci 5w1
  • Crystal, Mineralny dezodorant w chusteczce
  • House, pierścionek serduszko :)
Kupiłam też, bluzkę w Reserved i buty, które dostępne są w CCC i Boti za 59,99 zł. Mają dziurki więc fajne będą w cieplejsze dni. Właśnie takich poszukiwałam.

A jak Wy spędziliście niedzielę?
xxx



piątek, 22 lipca 2011

Ostatnie zużycia + moja którka opinia o każdym z nich.

Cześć!
Dziś mam dla Was ciężko wymordowane produkty z mojego ciągle trwającego projektu denko. :)

Farba do włosów Garnier Color Naturals w odcieniu 4 Brąz
W zasadzie nie wiem co sobie myślałam gdy ją kupiłam. Chciałam zejść z ciemnych brązów i zacząć farbować o 1-2 tony kolor ciemniejszy. I nie wiem sama dlaczego wzięłam taki ciemny kolor. Farba sama w sobie jest w porządku. Nie pali jakoś strasznie, nawet dobrze się utrzymuje. Kolor w zasadzie takie sam jak na opakowaniu. Zużyłam 2 opakowania ponieważ mam długie włosy. W zasadzie wystarczyłoby 1,5.  Sądzę, że jeszcze kupię tą farbę, według mnie jest lepsza niż Syoss, którym długo farbowałam, lepsza również od Delii.
Wibo- Bibułki matujące
Ten produkt sądzę, że każdy zna. Dla niewtajemniczonych są to cieniutkie bibułki, które zbierają nadmiar sebum z twarzy, nie naruszając przy tym makijażu. Idealnie sprawdzają się w upalne dni gdy sebum pojawia się ze wzmożoną siłą. Zazwyczaj noszę je w torebce. Zdecydowanie wolę to niż nakładać tony pudru na twarz. Koszt ok. 5 zł.

Żel pod oczy AVON- Planet Spa, Japanese sake and rice
Żel, jak żel. Jego działaniem ma być zmniejszenie cieni pod oczami, nawilżenie okolic oczów i powieki. Plus za fajną i wygodną aplikację. Żel średnio wydajny. Bez zapachu, przeźroczysta konsystencja opalizująca na fiolet. Cienie nie wiem czy jakikolwiek kosmetyk jest w stanie zlikwidować, chyba tylko dobry korektor ;D Wchłania się znacznie dłużej niż krem. Rano myjąc twarz w okolicach oczów wyczuwalna jest "śliska " warstwa. Niby się wchłania, ale jednak coś tam jest.

BeBeauty- SPA, masło do ciała Lemon
Tu chyba dużo pisać nie trzeba, masło każdemu dobrze znane. Stosunkowo twarde i trzeba je rozgrzać w dłoniach by dobrze się aplikowało. Poza aplikacją bardzo ładnie pachnie- zapach utrzymuje się na parę godzin i dobrze nawilża. Jest tak jakby tłuste. W zasadzie nie wiem do dziś jak szybko się wchłania bo zazwyczaj stosuję je na noc.Recenzja znajduje się gdzieś na moim blogu :)
Original Source- żel pod prysznic

Ten produkt całkiem niedawno robił furorę. Kupiłam go daaaawno dawno temu i dopiero teraz zużyłam przy codziennym stosowaniu. U mnie strasznie wydajny, kiedyś jednak spotkałam się z recenzją, że wystarcza na 5 kąpieli- no nie wiem u mnie starczył na parę miesięcy ;D  Używam myjki siatkowej do mycia się i wystarcza niewielka ilość by otrzymać dużo piany. Bardzo dobrze się pieni, ładnie pachnie ale zapach nie utrzymuje się po kąpieli. Nie nawilża, ale też nie wysusza. Dla mnie produkt wart swojej ceny ze względu na wydajność.

Póki co to na tyle, kończy mi się też żel, micel i szampon, ale o tym gdy je skończę :)

Dajcie znać co sądzicie o tych produktach i czy macie lub miałyście je w swoim posiadaniu :)

czwartek, 7 kwietnia 2011

Projekt denko + pytanie do Was

No cóż, nie wiem jak Wam, ale moje zużywanie kosmetyków jest po prostu strasznie oporne. Już nie pamiętam kiedy cokolwiek zużyłam, kiedy to nastał cud. Wszystko zaczęło się kończyć ;D
Oto co zużyłam w ostatnim czasie :

* Etiaxil, czyli bloker potu stanowczo odradzam. Po jego użyciu zamiast hamować potliwość było jeszcze gorzej i to nie była faza przejściowa. Do tego piekielnie piecze i swędzi nawet gdy przestajemy go używać. Jedna wielka tragedia i wydanie pieniędzy w błoto.
Już pisałam na jego temat post, który można zobaczyć TUTAJ. Obecnie używam jego Polski odpowiednik Antidral i zdecydowanie polecam. Recenzje porównawczą na moim blogu znajdziecie TUTAJ

*Ziaja, Tonik ogórkowy, hmm tonik jak tonik. Żadnych super efektów nie widzę.

*Garnier, krem do rąk do skóry suchej i zniszczonej. Jest to naprawdę fajny krem, który dobrze nawilża. Super sprawdza się też na inne suche miejsca typu stópki czy łokcie.

*Syoss, Farba do włosów bez amoniaku. Używam ją od dawna. Byłam nią zachwycona jednak po ostatnim jej wybryku nie wiem co jest grane. Jak nigdy mi się nie wypłukiwała, tak to zrobiła. Zobaczę co będzie po kolejnym farbowaniu. Recenzje możecie znaleźć TUTAJ

*Krem Olay, nawilżający. Na początku nie byłam nim zachwycona jednak teraz jestem. I planuję zakup tego witaminowego z żółtą nakrętką. Szybko się wchłania, super pod makijaż, pachnie jak delikatny krem dla dzidziusia ;D  Super dla cery normalnej, mieszanej i ewentualnie tłustej, jednak dla suchej jest za lekki. :)
Recenzje tego kremu i innych, które aktualnie używam wkrótce.


A co do pytania...

Pomimo tego, że już zakupiłam koleją farbę syossa, to nachodzi mnie by spróbować farbować henną.
I pytanie do Was, czy któraś z Was farbuje henną lub ma o tym jakieś pojęcie? Lub poleca jakąś hennę...
Chcę farbować na kolor brązu, ciemny brąz..
Proszę o jakieś rady lub linki postów, jeśli ktoś coś wie w tej dziedzinie bo ogólnie jestem zielona..