Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 października 2012

Ulubieńcy czyli najczęściej używane we wrześniu

Powracam do swojej dawnej rutyny, czyli comiesięczny post o  ulubionych, a zarazem najczęściej używanych produktach w danym miesiącu. We wrześniu pojawiło się u mnie kilka nowości min. Maska mleczka, czy peeling enzymatyczny, które serdecznie polecam. Ale do rzeczy:

  • Dziedzina: Pielęgnacja twarzy



  • Bielenda, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Przerzuciłam się na używanie dwufazowych płynów ponieważ w odróżnieniu od płynów micelarnych nie wysuszają i nie podrażniają tak bardzo okolic oczu. Bielenda awokado bardzo dobrze zmywa, nie podrażnia i nie daje efektu mgły na oczach.
  • Hydrolat cytrynowy ze ZróbSobieKrem, spryskuję nim twarz przed nałożeniem kremu, dzięki czemu lepiej się go rozprowadza i szybciej się wchłania.
  • Celan&Clear, Żel energetyzujący i Pianka głęboko oczyszczająca. Żel ma niewielkie drobinki peelingujące, świetnie pachnie. Pianka natomiast jest dla mnie czymś nowym ale równie fajnie się jej używa. Obydwa produkty używam do zmywania makijażu z twarzy i radzą sobie na podobnym poziomie.
  • Dermedic, Sunbrella SPF 50+ do cery z problemami naczyniowymi, stosuję go codziennie pod makijaż i radzi sobie świetnie. Nie przesusza, ani nie przetłuszcza twarzy, nie roluje się, a makijaż utrzymuje się na nim jak na każdym innym kremie. Najważniejsze, że nie zatyka porów i chroni przed słońcem.
  • Dermedic, Hydrain3, Peeling enzymatyczny do cery suchej i odwodnionej. Stosuję go ostatnio bardzo często, ponieważ  w sezonie jesień / zima okolice nosa i ust mam bardzo przesuszone i łuszczy mi się dosłownie skóra. Nakładam go na noc i rano problem odżegnany. Nie zatyka porów, świetnie nawilża cerę i cudnie pachnie. 
  • BiochemiaUrody, Masło jojoba stosuję na noc pod oczy i na powieki. Póki co sprawuje się całkiem niezłe, ale gdy nałożyłam je na całą twarz dostałam potwornego uczulenia, co skutkowało 2 tygodniowym posiadaniem podskórnych drobinek na całej twarzy.
  • Flos- Lek, Krem nawilżający do cery naczyniowej. Praktycznie kończę opakowanie i jestem z niego zadowolona.

  • Dziedzina: Pielęgnacja ciała
  • Avon, Outspoken, Jest to dość ciężki zapach ale chcę po zużywać  to co posiadam.
  • Garnier Mineral, Antyperspirant.  Fajnie pachnie i chroni.
  • Yves Rocher, Malinowy żel do ciała, który pachnie świetnie, ale pieni się przeciętnie.
  • Garnier, Wygładzające mleczko do ciała, bardzo ładnie pachnie i faktycznie wygładza, na pewno kupię ponownie.
  • Mariza, Granatowe masło do ciała, zapach super i całkiem nieźle nawilża. Jak dla mnie mogłoby się szybciej wchłaniać, albo po prostu nakładam go za grubą warstwą :)

  • Dziedzina: Pielęgnacja włosów
  • Nivea, Lakier do włosów teoretycznie dodający objętości. Mój ulubiony.
  • Tafl, spray przeznaczony do termoochronny włosów, używam go na suche włosy przed prostowaniem i jestem zadowolona.
  • Szampon GissKura, Chyba obciąża mi włosy i na pewno wrócę do najzwyklejszych szamponów ziołowych.
  • Alterra, Olejek pielęgnacyjny, który z tego co wiem został wycofany z Rossmanna, ale całkiem fajnie sprawuje się do pielęgnacji włosów.
  • Delia HF, Jedwab w płynie, świetnie pachnie i bardzo ładnie wygładza włosy. Stosuję na mokro, a często też niewielką ilość nakładam na suche włosy po prostowaniu dzięki czemu ładnie się błyszczą.
  • i mój ulubieniec września nr.1 to Kallos Maska mleczna. Do moich długich włosów jest objawieniem. 
  • Dziedzina: Kolorówka
  • standardowym ulubieńcem każdego miesiąca jest Puder bambusowy z jedwabiem z BiochemiiUrody
  • Revlon, Colorstay posiadam dwa ponieważ opalenizna już mi zeszła i należało wymienić podkład na jaśniejszy. Revlon jest moim KWC głównie dzięki właściwością kryjącym i trwałościowym.
  • Bell, MultiMineral, czyli lekki ale całkiem dobrze kryjący korektor pod oczy.
  • Hean, Stay On, ulubiona baza pod cienie, która podbija kolor i utrzymuje cienie na swoim miejscu na długi czas.
  • Nivea, balsam do ust, który wg. lepiej radzi sobie z pielęgnacją ust niż słynny carmex, którego mam 4 różne wersje. 
  • Hean, Paletka cieni idealna do dziennego makijażu. Najciemniejszym cieniem często rysuję kreskę niczym eyelinerem- na bazie utrzymuje się cały dzień
  • Lovely, Spectacular Me maskara + serum do rzęs z Eveline = mega objętość rzęs
  • My Secret, Maskara przeźroczysta, którą utrwalam brwi.

To na tyle z tego miesiąca :)

czwartek, 12 kwietnia 2012

[TAG] 7 urodowych grzechów głównych w obrazkach

Już dawno na moim blogu nie bylo żadnego TAGu więc w wolnej chwili postanowiłam go napisać. Według mnie jest to fajny TAG więc by dodatkowo go ulepszyć powrzucałam zdjęcia. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.




1. Chciwość:

  •  Najdroższy kosmetyk, jaki kupiłaś.
    Jest to paleta NYX Nude on Nude która kosztuje na dzień dzisiejszy ok. 150 zł



  •  Najtańszy kosmetyk, jaki posiadasz.
    To różne lakiery różnych firm, na zdjęciu pokazałam przykładowych kilka kolorów. Koszt to ok. 3-4 zł. Są to lakiery głównie z Golden Rose, Marizy, Safari, posiadam również lakier z Ingrid, który również jest w porządku jak za cenę kilku złotych.
2. Gniew:
  • Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz?
    Może nie, że nienawidzę, ale bardzo nie lubię stosować samoopalaczów do ciała ponieważ zawsze robię sobie nimi plamy i wygląda to okropnie, a przy tym ten smród jest nie do zniesienia. Testowałam już z Johnsona, Dove do skóry jasnej i ciemnej, a mam jeszcze Lirene w piance. Z żadnym sobie nie radzę :)  ewentualnie odpowiadają mi samoopalacze do cery ale ich nie używam praktycznie wcale. A które uwielbiam? Sama nie wiem...
  •  Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Najtrudniejszymi kosmetykami do zdobycia dla mnie, nie ze względu na dostępność, ale ze względu na kolor były podkłady. Jestem bardzo bladą osobą i ciężko mi o podkład, który spełniałby moje oczekiwania i był dosyć jasny. Na zdjęciu pokazuję kilka podkładów, które mam na stanie i nadal szukam ideału :)

Metoda prób i błędów najlepszym sposobem. Najjaśniejszym transparentni  wśród przedstawionych poniżej jest Oriflame, ale zachowuje się on pół transparentnie...  Obecnie używam na przemian Pharmaceris i Marizę.





3. Obżarstwo:

  •  Jakie produkty kosmetyczne są według Ciebie najpyszniejsze?
Najpyszniejsze takie, które mogę dosłownie zjeść to AVON ColorTrend Samkowity balsam do ust o smaku truskawkowego sorbetu ( są też inne smaki), a także dość słodkim błyszczykiem jest ESPRIT, Best of styl 212 Candy Pink.
A jeśli chodzi o inne kosmetyki to stawiam na balsamy głównie z FENNEL.




4. Lenistwo: 


  • Których produktów nie używasz z lenistwa?
Pomimo tego, że są tak "pyszne" to często zdarza mi się pominąć balsamowania, ale najbardziej nie używam produktów do stóp.



5. Duma:

  •  Które kosmetyki dają Ci najwięcej pewności siebie?
Podkład matujący + eyeliner i tusz w takim makijażu czuję się najlepiej :) 
A jeśli chodzi o inne produkty to ANTIDRAL czyli apteczny, dość intensywny bloker potu- jako że mam z tym problemy on chyba daje mi najwięcej pewności siebie choć nie działa na mnie w 100%. A także żelowa henna do brwi, która sprawia, że na co dzień nie muszę poświęcać dużo czasu brwiom na  przyciemnianie i wygląda to bardzo naturalnie. 


6. Pożądanie: 

  • Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?
Hm, tu sama nie wiem ponieważ u każdego faceta fajne jest coś innego, podobnie jak u kobiet. Ale jeśli chodzi o coś ogólnego to na pewno fajne jest to, gdy facet nie jest zbyt chudy, gdy jest się do czego przytulić, oczywiście nie mówię tu też o pulchnych panach :)

7. Zazdrość:


  •  Jakie kosmetyki najbardziej lubisz dostawać w formie prezentów?
Aj no to jest najtrudniejsze pytanie, ja uwielbiam dostawać wszystkie kosmetyki, a szczególnie gdy są z jakiejś fajnej, nieznanej mi a dobrej marki. i ładnie zapakowane. Bardzo cieszyłam się z otrzymania pierwszego boxa. A także z próbek Cethapilu, dzięki czemu poznałam fajne produkty i pokuszę się o produkty pełnowymiarowe :) i wymieniać mogę tu dużo. To tylko przykłady.



Jeśli znacie jakieś ciekawe TAGi dajcie znać, a napewno stworzę coś ciekawego :)
Jestem ciekawa również Waszych odpowiedzi na ten tag, jeśli któraś z Was go stworzyła dajcie znać !

Pozdrawiam ciepło w tą zimną wiosnę.



wtorek, 21 lutego 2012

Otwieram ROZDANIE ! :)

Cześć dziewczyny!
Dziś postanowiłam ogłosić takie skromne rozdanie. W planach są jeszcze dwa więc zapraszam do śledzenia bloga. Mam dla Was kilka drobnostek z różnych firm abyście mogły sobie przetestować.

OTWIERAM ROZDANIE




W skład paczuszki, która powędruje do jednej z Was wchodzi:
  • Hean,  Sloe Active, Peeling do masażu myjący z aloesem i prowitaminą B5.
  • My Secret, Star Lip Gloss, błyszczyk do ust w kolorze 412
  • Wibo, French Duo Color nr 05
  • Hean, Vitamin Cocktail, Pomadka do ust w kolorze 304 wild stawberry
  • Orli, świeca do masażu o zapachu calm
  • Sensique, Puder rozjaśniajacy w perełkach nr. 102
  • Mariza, Puder Matująco- kryjący z lusterkiem w kolorze jasny beż nr 1
  • Avon, Próbka perfum
Warunki jakie musisz spełnić by wziąć udział w losowaniu to:
Konieczny:
  • musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga ( podaj nick) i odpowiedz na pytanie:
    "Najlepszy(e)/ ulubiony(e) kosmetyk(i) w mojej kosmetyczce to..." - podaj markę lub nazwę
Dodatkowe losy można zdobyć poprzez:
  • dodanie mnie do blogrolla
  • poinformowanie innych na swoim blogu o rozdaniu- forma dowolna
 Rozdanie trwa od dnia dzisiejszego do 23.03.2012 r., po tym terminie zostanie ogłoszony zwycięzca. Nie wysyłam za  granice. A paczka zostanie wysłana do 3 dni od otrzymania adresu. 


Powodzenia! :)

czwartek, 29 września 2011

Projekt denko- czyli ostatnie zużycia i wyżutki

Znowu udało mi się wykończyć parę produktów, a już w niektórych widzę koniec co mnie bardzo cieszy. Ponieważ ostatnio zawalona jestem dosłownie wszystkim. Mam po kilka rodzai jednego typu kosmetyków co mnie wręcz przeraża. Ale powoli jakoś daję radę, mam nadzieję, że za niedługo będę znowu mogła kupić sobie coś nowego.

A oto kilka produktów, które przez niedługi czas udało mi się wykorzystać:

Eveline, Extra Soft Allergique czyli odżywczy krem do twarzy i ciała.
Kupiłam go na promocji w Rossmannie za ok 7 zł, widziałam go też za 10 jak i za 15 więc trzeba szukać najtaniej. Ogólnie krem bardzo lekki, bez zapachowy. Bardzo "miękkiej" konsystencji co ułatwia aplikację, ale nie jest zbyt wydajny.
Używałam go jako balsamu do ciała i sprawdził się stosunkowo dobrze. Daje lekki nawilżenie co w letnie dni mi odpowiadało, jednak na zimę go nie polecam.



Rexona o zapachu Sexy.
Zawsze kupuję ją na promocji w Schleckerze lub Rossmannie za ok. 6-7 zł. Sądzę, że jest to znany produkt. Zuzyłam już kilka opakowń i mam już kolejne. Dla mnie jeden z lepszych antyperspirantów, które używałam. Lubię go przede wszystkim za efekt, który daje i w dużej mierze za zapach, który długo się utrzymuje. Wciąż do niego wracam.





Avon, Advence Techniques czyli nawilżająca maska do włosów bardzo suchych i zniszczonych. Kupiona za ok. 10 zł. Produkty z Avonu mają różne opinie podobnie jak ta maska. Ogólnie bez rewelacji ale wypróbować można. Zdecydowanie wygładziła włosy, ale włosy cienkie może obciążyć. U mnie sprawdziła się ok.
Obecnie mam odżywkę do włosów, które działa na moje włosy lepiej niż maski, będzie recenzja.



Schwarzkopf, Taft Volume nr 4.
czyli lakier do włosów dodający objętości. Kiedyś uzywałam ich bardzo często jednak teraz zupelnie mi nie pasują. Skleja włosy i ma śmierdzący zapach. U mnie się nie sprawdził, ale być może na większe wyjścia się sprawdzi by mocno usztywnić włosy.





I na koniec mój ulubieniec czyli lakier do włosów Nivea Styling Spray, Volume, nr. 4.
Produkt ten jest moim ulubionym lakierem do włosów. Zużyłam już 2 opakowania. Używam go w zasadzie do ułożenia grzywki i u mnie sprawia się świetnie. Dale lekkie ale trwałe utrwalenie, nie skleja włosów, łatwo się wyczesuje i na dodatek bardzo ładnie pachnie. Obecnie mam lakier z Loreala ale jest do niczego, być może zrobię recenzje. Koszt to ok. 10 zł.



 Synergen puder w kamieniu w odcieniu 031Vanilla czyli najciemniejszy. Dostępny w Rossmannie za ok. 7 zł. Było to moje chyba drugie opakowanie, kupowałam zachęcona recenzjami i szałem na ten produkt- wydajny, dość dobrze matowi. Sama byłam średnio zadowolona. Przestałam używam bo przerzuciłam się na pudry transparentne, których mam obecnie 2 sztuki.





 Virtual, Puder spiekany w kolorze?
Produkt ten jest w mojej kosmetyczce odkąd pamiętam i również odkąd sięgam pamięcią nie pamiętam bym go używała. Ogólnie nie używam róży ani rozświetlaczy.







To było by na tyle z ostatnich zużyć. Za jakiś czas zrobię zakładkę z wymianą bo mam tyle produktów, że nie jestem w stanie ich zużyć z różnych powodów. Być może ktoś zechce się wymienić lub po prostu odkupić za nieduże pieniądze.

Dajcie znać czy używałyście któregoś kosmetyku i jak się sprawował.

piątek, 2 września 2011

Mycie pędzli + mini zapowiedz

Która z Was nie myje swoich pędzli? Chyba Ta, która ich po prostu nie użytkuje :) Kąpać je można na kilka sposobów, ja używam do tego celu chyba najłatwiejszego sposobu. Po prostu używam do tego szamponu do włosów dla małych dzieci, który  jest delikatny i mam pewość, że nic się im nie stanie.

P.S Pędzle na zdjęciach są mokre 
Nie będę się tu rozwodzić, bo sądzę, że nie jest to nic trudnego. Ten post ma być mini zapowiedzią recenzji pędzli e.l.f które kupiłam i z których praktycznie w 100% jestem zadowolona.


Kilka podstawowych porad odnośnie mycia pędzli sposobem woda+ szampon:
  • używaj szamponów dla dzieci ( lub specjalnych produktów, lub przyrządzaj płyn do mycia na bazie alkoholu )
  • nie zamaczaj pędzli powyżej górnego końca uchwytu, który trzyma włosie na trzonku- mogą się rozkleić
  • podczas mycia i suszenia staraj się nie odwracać pędzli do góry włosiem-mogą się rozkleić
  • po kąpieli możesz odsączyć wodę z włosia za pomocą chusteczki higienicznej lub papieru toaletowego 
  • jeśli to możliwe postaraj się umocować pędzle w powietrzu do suszenia (np na klamerkach na suszarce do suszenia bielizny) . Ja osobiście kładę je na pochylonej powierzchni wówczas mam pewność, że woda nie spływa mi do wnętrza pędzla
  • i ostatnia rzecz- myj je regularnie ponieważ jest to siedlisko bakterii :)

 Pędzle na zdjęciu od lewej:
  • Royal- Profesjonalny pędzel do podkładu 13,50 zł
  • e.l.f Studio Powder Brsh 19,90 zł
  • e.l.f Studio Stipple Brush 19,90 zł
  • For Your Beauty- Rossmann ok. 20 zł
  • Hakuro H51 33 zł
  • e.l.f Blending Eye Brush 9,90 zł
  • e.l.f Eye Crease Brush 10 zł
  • No Name mały pędzel "języczkowy" z włosia syntetycznego- nadaje się do korektora jak i do aplikacji cieni 4 zł ( mam go rok i nic się z nim nie dzieje ! )
  • Gąbeczka AVON ok. 10 zł
  • No Name pędzel skośny z włosia syntetycznego- fajny do rozcierania kreski ( za gruby do eyelinera) 4 zł
  • No Name sntetyczny pędzel, jakby "połówka języczkowego", sama nie wiem do czego go używać, 4 zł, mam go również rok i nic się z nim nie dzieje, czasem rozcieram nim kreskę, czasem aplikuję korektor.

Na razie to tyle, niedługo pojawią się recenzje pędzli e.l.f, które zakupiłam po świetnej cenie w sklepie internetowym http://alledrogeria.pl/.  
Zakupiłam też Beautyblender i jestem ciekawa czy odstawie pędzle do podkładu :)

Dajcie znać, jakie pędzle polecacie :)

piątek, 22 lipca 2011

Ostatnie zużycia + moja którka opinia o każdym z nich.

Cześć!
Dziś mam dla Was ciężko wymordowane produkty z mojego ciągle trwającego projektu denko. :)

Farba do włosów Garnier Color Naturals w odcieniu 4 Brąz
W zasadzie nie wiem co sobie myślałam gdy ją kupiłam. Chciałam zejść z ciemnych brązów i zacząć farbować o 1-2 tony kolor ciemniejszy. I nie wiem sama dlaczego wzięłam taki ciemny kolor. Farba sama w sobie jest w porządku. Nie pali jakoś strasznie, nawet dobrze się utrzymuje. Kolor w zasadzie takie sam jak na opakowaniu. Zużyłam 2 opakowania ponieważ mam długie włosy. W zasadzie wystarczyłoby 1,5.  Sądzę, że jeszcze kupię tą farbę, według mnie jest lepsza niż Syoss, którym długo farbowałam, lepsza również od Delii.
Wibo- Bibułki matujące
Ten produkt sądzę, że każdy zna. Dla niewtajemniczonych są to cieniutkie bibułki, które zbierają nadmiar sebum z twarzy, nie naruszając przy tym makijażu. Idealnie sprawdzają się w upalne dni gdy sebum pojawia się ze wzmożoną siłą. Zazwyczaj noszę je w torebce. Zdecydowanie wolę to niż nakładać tony pudru na twarz. Koszt ok. 5 zł.

Żel pod oczy AVON- Planet Spa, Japanese sake and rice
Żel, jak żel. Jego działaniem ma być zmniejszenie cieni pod oczami, nawilżenie okolic oczów i powieki. Plus za fajną i wygodną aplikację. Żel średnio wydajny. Bez zapachu, przeźroczysta konsystencja opalizująca na fiolet. Cienie nie wiem czy jakikolwiek kosmetyk jest w stanie zlikwidować, chyba tylko dobry korektor ;D Wchłania się znacznie dłużej niż krem. Rano myjąc twarz w okolicach oczów wyczuwalna jest "śliska " warstwa. Niby się wchłania, ale jednak coś tam jest.

BeBeauty- SPA, masło do ciała Lemon
Tu chyba dużo pisać nie trzeba, masło każdemu dobrze znane. Stosunkowo twarde i trzeba je rozgrzać w dłoniach by dobrze się aplikowało. Poza aplikacją bardzo ładnie pachnie- zapach utrzymuje się na parę godzin i dobrze nawilża. Jest tak jakby tłuste. W zasadzie nie wiem do dziś jak szybko się wchłania bo zazwyczaj stosuję je na noc.Recenzja znajduje się gdzieś na moim blogu :)
Original Source- żel pod prysznic

Ten produkt całkiem niedawno robił furorę. Kupiłam go daaaawno dawno temu i dopiero teraz zużyłam przy codziennym stosowaniu. U mnie strasznie wydajny, kiedyś jednak spotkałam się z recenzją, że wystarcza na 5 kąpieli- no nie wiem u mnie starczył na parę miesięcy ;D  Używam myjki siatkowej do mycia się i wystarcza niewielka ilość by otrzymać dużo piany. Bardzo dobrze się pieni, ładnie pachnie ale zapach nie utrzymuje się po kąpieli. Nie nawilża, ale też nie wysusza. Dla mnie produkt wart swojej ceny ze względu na wydajność.

Póki co to na tyle, kończy mi się też żel, micel i szampon, ale o tym gdy je skończę :)

Dajcie znać co sądzicie o tych produktach i czy macie lub miałyście je w swoim posiadaniu :)

czwartek, 21 kwietnia 2011

Zakupy Avon + zdjęcia z nadchodzącego katalogu.

Zakopowo Avonowo + nowości Avonowskie.


* Perceive Dew czyli nowy perfum wprowadzony przez Avon na wiosnę. W katalogu deklarują, że jest to limitowana edycja. Zapach pochodzi z kategorii kwiatowo – orientalnej (frezja, gruszka, piżmo). W katalogu, pocierając o zapachową stronę zapach w 80% przypominał perfum z Chanel, niestety w rzeczywistości tak nie jest. Mimo to jest to ciekawy zapach. I myślę, że można się o niego pokusić. Cena katalogowa to 74 zł za 50 ml.

Avon posiada również inną "wersję" tego perfumu:

* Simply Because, to woda toaletowa, którą mieć musiałam. Nie jest on dostępny w cenie regularnej, a zapach jest świetny. Bardzo lekki i świeży. Należy do kategorii piżmowo- orientalnej, liczi, peonia i wanilia. Jedyne co pozostawia wiele do życzenia to trwałość. Perceive Dew jest zdecydowanie trwalszy. Cena katalogowa to 63 zł.

*Sassy Swirls, małe wody toaletowe to nowość w przyszłym katalogu Avonu nr 7. Mają one wspólną nute wanilii i można je nosić oddzielnie lub łączyć tworząc nowe kompozycje.
Dostępne są 3 zapachy, ja mam dwe z nich czyli
(fioletowa) Vanilla Berry „Rozkoszne jagodowe akordy splecione z gęstą zmysłową nutą wanilii”
i Vanilla Bean „Aromat bujnych egzotycznych drzew spleciony z pyszną wanilią.”
Zapachy te są słodkie, a zarazem lekkie. Trudno je określić, sądzę, że fajna alternatywa perfumki do torebki na ciepłe dni. Cena katalogowa to 25zł, w następnym katalogu dostępne będą za 12,90 zł. Stronę z katalogu możecie zobaczyć w dalszym ciągu posta.

* Próbka perfum Rose Witherspoon Expressions Love To The Fullest, woda perfumowana. Nie przypadła mi szczególnie do gustu. Cena w katalogu to 80 zł.

* Wygładzający żel do pielęgnacji okolic oczu z japońskim sake i ryżem. Jego zadanie to chłodzenie, kojenie i nawilżanie skóry wokół oczu, a także redukuje widoczność zmarszczek. Cena katalogowa to 26 zł.
Byłam do niego sceptycznie nastawiona po tragicznych przygodach z Avonowskimi kremami do twarzy. Ale ten żel wydaje mi się, że naprawdę działa ! Jeszcze go trochę protestuję by być pewną.Wklejam też skład.


*Ochronny balsam do ust z olejkiem z pestek winogron i witaminą E. Posiada SPF 15 i w sumie z tego względu go nabyłam. Cena katalogowa 9 zł, ale praktycznie zawsze występuje po 6,90.
*Z serii Avon Care, Glicerynowy krem do rąk i paznokci z edycji specjalnej. 100 ml za 9 zł.  Wklejam również skład dla zainteresowanych.
A teraz Nowości, które będzie można zobaczyć w nadchodzącym katalogu nr. 7. Niektóre z nich już figurują w katalogach. Przyznam, że w tym katalogu nic nie przypadło mi szczególnie do gustu żeby to mieć. Ale zobaczymy, może na coś się zdecyduję.






To chyba na tyle :)  Co o tym sądzicie?