Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biochemia Urody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biochemia Urody. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 października 2012

Ulubieńcy czyli najczęściej używane we wrześniu

Powracam do swojej dawnej rutyny, czyli comiesięczny post o  ulubionych, a zarazem najczęściej używanych produktach w danym miesiącu. We wrześniu pojawiło się u mnie kilka nowości min. Maska mleczka, czy peeling enzymatyczny, które serdecznie polecam. Ale do rzeczy:

  • Dziedzina: Pielęgnacja twarzy



  • Bielenda, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Przerzuciłam się na używanie dwufazowych płynów ponieważ w odróżnieniu od płynów micelarnych nie wysuszają i nie podrażniają tak bardzo okolic oczu. Bielenda awokado bardzo dobrze zmywa, nie podrażnia i nie daje efektu mgły na oczach.
  • Hydrolat cytrynowy ze ZróbSobieKrem, spryskuję nim twarz przed nałożeniem kremu, dzięki czemu lepiej się go rozprowadza i szybciej się wchłania.
  • Celan&Clear, Żel energetyzujący i Pianka głęboko oczyszczająca. Żel ma niewielkie drobinki peelingujące, świetnie pachnie. Pianka natomiast jest dla mnie czymś nowym ale równie fajnie się jej używa. Obydwa produkty używam do zmywania makijażu z twarzy i radzą sobie na podobnym poziomie.
  • Dermedic, Sunbrella SPF 50+ do cery z problemami naczyniowymi, stosuję go codziennie pod makijaż i radzi sobie świetnie. Nie przesusza, ani nie przetłuszcza twarzy, nie roluje się, a makijaż utrzymuje się na nim jak na każdym innym kremie. Najważniejsze, że nie zatyka porów i chroni przed słońcem.
  • Dermedic, Hydrain3, Peeling enzymatyczny do cery suchej i odwodnionej. Stosuję go ostatnio bardzo często, ponieważ  w sezonie jesień / zima okolice nosa i ust mam bardzo przesuszone i łuszczy mi się dosłownie skóra. Nakładam go na noc i rano problem odżegnany. Nie zatyka porów, świetnie nawilża cerę i cudnie pachnie. 
  • BiochemiaUrody, Masło jojoba stosuję na noc pod oczy i na powieki. Póki co sprawuje się całkiem niezłe, ale gdy nałożyłam je na całą twarz dostałam potwornego uczulenia, co skutkowało 2 tygodniowym posiadaniem podskórnych drobinek na całej twarzy.
  • Flos- Lek, Krem nawilżający do cery naczyniowej. Praktycznie kończę opakowanie i jestem z niego zadowolona.

  • Dziedzina: Pielęgnacja ciała
  • Avon, Outspoken, Jest to dość ciężki zapach ale chcę po zużywać  to co posiadam.
  • Garnier Mineral, Antyperspirant.  Fajnie pachnie i chroni.
  • Yves Rocher, Malinowy żel do ciała, który pachnie świetnie, ale pieni się przeciętnie.
  • Garnier, Wygładzające mleczko do ciała, bardzo ładnie pachnie i faktycznie wygładza, na pewno kupię ponownie.
  • Mariza, Granatowe masło do ciała, zapach super i całkiem nieźle nawilża. Jak dla mnie mogłoby się szybciej wchłaniać, albo po prostu nakładam go za grubą warstwą :)

  • Dziedzina: Pielęgnacja włosów
  • Nivea, Lakier do włosów teoretycznie dodający objętości. Mój ulubiony.
  • Tafl, spray przeznaczony do termoochronny włosów, używam go na suche włosy przed prostowaniem i jestem zadowolona.
  • Szampon GissKura, Chyba obciąża mi włosy i na pewno wrócę do najzwyklejszych szamponów ziołowych.
  • Alterra, Olejek pielęgnacyjny, który z tego co wiem został wycofany z Rossmanna, ale całkiem fajnie sprawuje się do pielęgnacji włosów.
  • Delia HF, Jedwab w płynie, świetnie pachnie i bardzo ładnie wygładza włosy. Stosuję na mokro, a często też niewielką ilość nakładam na suche włosy po prostowaniu dzięki czemu ładnie się błyszczą.
  • i mój ulubieniec września nr.1 to Kallos Maska mleczna. Do moich długich włosów jest objawieniem. 
  • Dziedzina: Kolorówka
  • standardowym ulubieńcem każdego miesiąca jest Puder bambusowy z jedwabiem z BiochemiiUrody
  • Revlon, Colorstay posiadam dwa ponieważ opalenizna już mi zeszła i należało wymienić podkład na jaśniejszy. Revlon jest moim KWC głównie dzięki właściwością kryjącym i trwałościowym.
  • Bell, MultiMineral, czyli lekki ale całkiem dobrze kryjący korektor pod oczy.
  • Hean, Stay On, ulubiona baza pod cienie, która podbija kolor i utrzymuje cienie na swoim miejscu na długi czas.
  • Nivea, balsam do ust, który wg. lepiej radzi sobie z pielęgnacją ust niż słynny carmex, którego mam 4 różne wersje. 
  • Hean, Paletka cieni idealna do dziennego makijażu. Najciemniejszym cieniem często rysuję kreskę niczym eyelinerem- na bazie utrzymuje się cały dzień
  • Lovely, Spectacular Me maskara + serum do rzęs z Eveline = mega objętość rzęs
  • My Secret, Maskara przeźroczysta, którą utrwalam brwi.

To na tyle z tego miesiąca :)

poniedziałek, 10 września 2012

TAG: Ile "warta" jest Twoja twarz?

Jakiś czas temu Niesia na swoim blogu opublikowała ten TAG, który bardzo mi się spodobał wiec postanowiłam również na niego odpowiedzieć. Zasady są proste- należy pokazać produkty kolorowe i pielęgnacyjne, które używamy i zsumować ich ceny.
Więc tak prezentują się produkty kolorowe do twarzy, które na tą chwilę używam najczęściej :


  • Biochemia Urody, Puder bambusowy z jedwabiem, cena 16,80 zł
  • Revlon, Colorstay podkład w odcieniu 180 Sand Begie - cena 39,90 zł
  • NYX Nude on Nude, Paleta szminek i cieni (o szminkach jakoś zapominam) cena ok. 140 zł
  • My Secret, Przeźroczysta maskara, którą używam do przeczesywania brwi, cena ok. 8 zł
  • Bell, WOW Crazy Volume Mascara, ok. 14 zł
  • Make Up Store, Korektor pod oczy Reflex cover, cena ok. 79 zł
  • Inglot, zielony korektor, ok. 23 zł
  • Hean, Stay On Base czyli znana chyba wszystkim baza pod cienie, cena ok. 10 zł
SUMA = 330, 70 zł

A oto produkty do pielęgnacji, po które sięgam najczęściej. Dodatkowo wspomnę, że pomimo, że mam cerę mieszaną ze skłonnością do zaskórników i rozszerzonymi porami, swoja pielęgnację kieruje głównie w walce z naczynkami krwionośnymi, które są rozszerzone.
Także, być może osoby z cerą naczyniową znajdą coś dla siebie.


  • Clean&Clear, Głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy, ok. 10 zł
  • Yver Rocher, Maseczka oczyszczająca Pure System, ok. 35 zł
  • Flos Lek, Peeling enzymatyczny do cery z problemami naczyniowymi ok. 13 zł
  • Flos Lek, Krem Maseczka do cery z problemami naczyniowymi ok.10 zł
  • Laura Conti, Sztyft ochronny, arbuz, ok 5 zł
  • Dermedic, Sumbrella, Krem do cery z problemami naczyniowymi z SPF 50, ok. 40 zł
  • Flos Lek, Krem nawilżający do cery z problemami naczyniowymi ok.10 zł
  • Biochemia Urody, Masło jojoba, które stosuję pod oczy a sporadycznie na całą twarz, ok. 11 zł.
  • ZróbSobeKrem, Hydrolat z kwiatów słodkiej pomarańczy, ok. 8,59 zł
  • Biochemia Urody, Peeling enzymatyczny, ok. 15 zł
SUMA =157,59 zł

Niektóre ceny podałam dokładnie, niektóre są przybliżone, co w zasadzie nie ma znaczenia, ponieważ nie w różnych miejscach są one różne. Zliczając ceny wydaje się, że jest to spora kwota jednak produkty te są z reguły wydajne i nie ma potrzeby kupowania ich co miesiąc- starczają mi na dwa lub więcej miesięcy tak jak np. puder bambusowy, czy paleta cieni, produkty te są szalenie wydajne i mogą starczyć nawet na rok. Najkrócej cieszę się balsam do ust i pianką do mycia twarzy, ponieważ jest niewydajna.  Dodatkowo chcę wspomnieć, że niektóre produkty tak jak produkty z Flos Leku wygrałam w rozdaniu więc osobiście nie wydałam na nie swoich pieniążków. 
Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi na ten TAG :)


czwartek, 29 marca 2012

Wieczorna pielęgnacja twarzy.

Minęło dużo czasu zanim dopracowała i przede wszystkim wytestowałam kosmetyki, aby nareście stwierdzić, co mniej więcej mi odpowiada a co nie. Na tym etapie jestem dość zadowolona ze swojej pielęgnacji. 
Moja cera jest cerą mieszaną, przetłuszczającą się w stresie T, często miewam suche okolice nosa, łuszczące się skórki , a przede wszystkim ogromną skłonność do zapychania porów i bezustannie mam czarne kropki, zwane wągrami na nosie.
Żeby tego było mało mam rozszerzone pory na policzkach i częściowo na czole a także pękające naczynka. A na domiar tego wszystkiego wszelkie "niedelikatne" produkty mnie uczulają, parzą twarz itp.
Więc wszystko co może być mieści się w mojej cerze :)

Więc bez przedłużania i marudzenia o moich defektach przedstawiam Wam produkty do obecnej pielęgnacji wieczornej.


  • Garnier, Essentials Podstawa pielęgnacji, Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy
    Nie jest to krem idealny, ale dość dobrze nawilża i póki co sprawdza się ok.
  • Cethapil, Moisturising Lotion
    Lekki a super nawilżający liotion, który nakładam na serum lub osobno na hydrolat.
  • ZróbSobieKrem, Serum Anty- Aging
    Serum, które nie zapycha mi porów, bardzo lekkie, niewyczuwalne, szybko się wchłania. Pamiętajcie, że zawsze na serum nakładamy krem nawilżający.
  • Tołpa Roscal L, Bogaty krem wzmacniający uszczelniający naczynka krwionośne, SPF 10
    Bogaty krem, nakładam go co jakiś czas na noc w celu uszczelnienia naczynek. Jest tłusty ale mimo tego nie zapycha mi porów, rano skóra świeci się po nim. Planuję kupno innego kremu z Tołpy. Jedyna wada to opakowanie i zakrętka, która się popsuła.
  • BiochemiaUrody, Hydrolat oczarowy, używam go na zmianę z cytrynowym
    Hydrolaty to moje odkrycie, zlikwidowały wiele zaczerwienień na mojej twarzy. Przelewam je na zmianę do atomizera i zarówno rano jak i wieczorem pryskam nimi twarz przed nałożeniem czegokolwiek na twarz. Świetnie rozprowadza się na nich kremy. Nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez hydrolatów.


To tak po krótce, jeśli macie jakieś pytanie to pytajcie pod spodem.
Przy tej pielęgnacji pozbyłam się nadmiernie zapchnych porów i notorycznych suchych skórek na nosie.
Oczywiście oprócz tego często używam inne produkty takie jak np. maseczka oczyszczająca z Yves Rocher, czy peeling enzymatyczny z biochemii urody.

piątek, 23 grudnia 2011

Ulubieńcy grudnia :)

Dziś czas na ulubieńców ponieważ dawno już ich nie było. Są to produkty które używałam w tym miesiącu jak i dużo dłużej.


Od lewej
  • Pharmaceris, Delikatny fluid intensywnie kryjący, odcień 01 Ivory- najlepszy podkład, na który trafiłam. Właśnie jestem na kupnie drugiego opakowania. Początkowo był za ciężki, ale odkąd używam do z beautyblenderem jest świetny i póki co nie zamienię go na inny.
  • Meybelline,The Flasies Volum Express, Dająca objetość. Odleżała spory odcinek czasu, dopiero teraz sie nie osypuje. Skleja rzęsy, ale dobrze pogrubia wiec ją uzywam aby zużyć.
  • Mariza, Selective,Matowy cień do powiek w kolorze 3 Latte, świetny kolor używam go na całą powiekę i świetnie się prezentuje, dobry do szybkiego dziennego makijażu.
  • Inglot, Korektor w kremie 60, bardzo gęsty, świetnie aplikuje się go beautyblenderem, dobrze porywa niedoskonałości, ale powoduje świecenie się skóry, wiec bez podkładu i przypudrowania nie da się go nosić.
  • Hean, Stay On, baza pod cienie. Moja ulubiona, tania (ok. 10zl) , dobrze się rozprowadza, wydajna i świetnie utrzymuje wszystkie cienie, to tyle :)
  • Eveline, 8w1 Skoncentrowana odżywka do pazanokci. Kupiłam ja bo moje paznokcie stały się tragiczne. Porozdwajane do połowy, łamliwe. Nie wierzyłam w jej moc ale jest świetna. Przede wszystkim świetnie wyglądają paznokcie z jej pokryciem. Teraz noszę ją nawet z racji tego, że lubię ten efekt mleczny na paznokciach. A dodatkowo działa. Cena ok. 11 zł
  • Buder bambusowy, Biochemia urody, Dobrze matuje cerę, tani i przede wszystkim pozbawiony zbędnych chemicznych spraw.

  •  Hydrolat oczarowy, Biochemia urody, aplikuję go z atomizera, który kupiłam przy okazji zakupów na Biochemii. Fajnie orzeźwia, nie wysusza a wręcz przeciwnie nawilża. Zwykle gdy umyłam twarz natychmiast musiałam ją pokremować, teraz wystarczy, że spryskam ją chydrolatem. 
  • Olejek myjący, Biochemia urody, świetnie zmywa makijaż. Miał nie zapychać porów jednak sądzę, że lekko to robi, Dlatego używam go do oczów gdzie spisuje się świetnie. Nie podrażnia, nie wysusza oczów. Delikatnie bez pocierania spływa makijaż. 
  • Tołpa, Rosal L, Bogaty krem wzmacniający, uszczelniający naczynia krwionośne, SPF 10  Dostępny jest też w mniej bogatej wersji. Kosztował mnie ok. 27 zł w Rossmannie. Używam go na noc, pod podkład nie nadaje się ponieważ cera się strasznie błyszczy, ale przecież to bogaty krem wiec wiadomo.  Świetnie koi cerę, szczególnie gdy po kąpieli jest ona rozgrzana, powoduje jej chłodzenie do tego stopnia, że kiedyś sądziłam, że mam normalną cerę, popatrzyłam  lustro, a cera była rozgrzana i czerwona ale ukojona. Nie zapycha porów. Mam nadzieję też że działa na naczynka, nie chcę aby więcej mi ich pękło.
  • Lirene, Anty Aging, intensywny krem przeciwzmarszczkowy pod oczy. Na intensywny krem to on mi nie wygląda, ale używam ponieważ pomimo tego, że mam 21 lat, mam spore zmarszczki wokół oczów.
  • Peeling enzymatyczny z Biochemii Urody. To produkt cudowny. Miałam straszne problemy z suchymi skórkami wokół nosa. Nie radziłam sobie z nimi. Aż do momentu kiedy odkryłam ten produkt. Wystarczą 3-4 minuty by się ich pozbyć. Świenty produkt nawet gdy się śpieszymy rano, a odkrylismy nieprzyjemne skórki . Polecam.

To tyle z moich ulubieńców. Teraz jestem na kupnie dobrego kremu pod oczy przeciwzmarszczkowego. Jeśli macie jakieś typy proszę o informacje w komentarzach :)

Pozdrawiam !
I wesołych świąt !

niedziela, 4 grudnia 2011

Biochemia Urody- Puder bambusowy z jedwabiem

W dzisiejszym poście o produkcie, dzięki któremu odstawiłam inne pudry transparentne, które posiadałam. Wcześniej wypróbowałam puder transparentny z My Secret i Dermacolu, które były dobre, ale nie tak dobre jak ten. Zachwyt przejawia się w znacznie dłuższym utrzymaniu matu na twarzy.



Producent ( w skrócie ):
Puder bambusowy - ma postać drobnego pyłku, który powstaje w wyniku specjalnego procesu rozdrobnienia ekstraktu z wnętrza łodygi bambusa indyjskiego. Za sprawą porowatości drobinek, puder absorbuje nadmiar sebum i wykazuje intensywne działanie matujące. Dzięki wysokiej zawartości krzemionki (ponad 90%), oprócz działania wygładzająco-matującego, puder bambusowy wykazuje dodatkowo właściwości pielęgnujące skórę. Działa antybakteryjnie, łagodząco, wspomaga gojenie i reguluje aktywność gruczołów łojowych. 
Puder jedwabny - to odpowiednio rozdrobniona, naturalna proteina jedwabna bogata w składniki odżywcze (aminokwasy i minerały), w postaci bardzo drobnego, kremowego proszku o jedwabistym dotyku.

Puder jedwabny zastosowany jako dodatek do pudru bambusowego:

- dzięki zawartości licznych aminokwasów, dodaje własności nawilżających i odżywczych, tworząc na powierzchni skóry cienki film, który zapobiega utracie wilgoci i chroni przed czynnikami zewnętrznymi,
- w delikatny sposób absorbuje nadmiar sebum,
- zmienia kąt odbicia światła od powierzchni skóry, nadając cerze delikatny blask, zmiękczając rysy skóry oraz zmniejszając widoczność zmarszczek,
- wykazuje działanie antybakteryjne,
- nadaje pudrowi jedwabistego dotyku i konsystencji,
- odbija i częściowo absorbuje promieniowanie UV.

Puder bambusowy z jedwabiem może być wykorzystywany jako samodzielny, naturalny puder sypki, w celu zmatowienia, wygładzenia i nadania skórze delikatnej poświaty, bez jednoczesnego efektu kryjącego. Puder najlepiej aplikuje się za pomocą dużego pędzla kosmetycznego lub pędzla typu 'kabuki'.

Cena i dostępność:
Kosztuje 13,90 zł, dostępny bezpośrednio od producenta na http://www.biochemiaurody.com


Moja opinia:
Jeśli chodzi o przesyłkę, to czekałam na nią 5 dni roboczych, więc w porządku. W zestawie otrzymujemy puder bambusowy, a dodatkowo w próbówce puder jedwabny. Jest on bardzo drobno zmielony, bardzo lekki, puszysty i łatwo się  rozsypuje. Początkowo wysypywałam go na zakrętkę i aplikowałam pędzle, a teraz przesypałam je do pudełeczku po starym pudrze sypkim, co znacznie ułatwia aplikacje. Więc jeśli nie macie takiego pudełeczka to proponuję zakupić je przy zamówieniu na stronie Biochemii Urody.
Dlaczego polubiłam ten produkt? Tak jak już wspominałam, zwykle gdy się "nabiegam" w ciągu dnia, moja cera świeci się w okolicach nosa i czoła jak żarówa po ok. 4 godzinach. Potem latam z bibułkami matującymi lub chusteczkami żeby ściągać nadmiar sebum. Po zastosowaniu tego pudru w ciągu dnia wystarczy, jak użyję maxymalnie jeazden r czegoś, co delikatnie zmatowi mi twarz. Jest to dla mnie bardzo wygodne. Skóra nie bieli się po nim i nie daje on pudrowego wykończenia, jak większość pudrów. Polubiłam ten produkt i na pewno zakupię go ponownie. Choćby z racji na jego znacznie lepszy skład.


Dajcie znać jakie macie wrażenie na temat tego produktu i co polecacie z Biochemii Urody :)

środa, 30 listopada 2011

Zakupy pielęgnacyjne + kolorówka

Hej dziewczyny!

Po krótkim ociaganiu się wracam z małymi zakupami, które poczyniłam już jakiś czas temu. Od tamtego czasu kupiłam sporo innych rzecz, ale po kolei :)
Oto co kupiłam z dziedziny pielęgnacja
Produkty te już używam od dłuższego czasu więc mam już ogląd na temat niektórych produktów. Od lewej:
  • Nowa kolekcja odżywek dla brunetek do włosów z John Frieda, Liquid Shine, która ma nadać niesamowity blask naszym włosom. Kosztowała mnie 35 zł na promocji w Douglasie. Szczerze powiem, że nie jest to najlepsza odżywka jaką używałam. Tanie, zwykłe odżywki są według mnie lepsze. Faktycznie zapach bardzo fajny, utrzymujący się na włosach, W jej konsystencji wyróżniają się drobinki, które rzekomo mają nadać blask. Ta odżywka sprawia, że nie mogę rozczesać swoich długich włosów. Nie kupie ponownie.
  • Crafterie, Balsam do ciała i rąk. Nie jest to coś, co mogę polecić. Odpycha mnie jego zapach. Być może oddam ten produkt w rozdaniu, został jedynie powąchany.
  • AA wrażliwa natura, nowość, krem jest totalną klapą. Nie polecam, ktoś chętny? oddam z pudełkiem :)
  • Betty Bare, krem do depilacji okolic intymnych, jeszcze nie próbowałam.
  • Bourjois, płyn micelarny, powszechnie znany i lubiany, to moje drugie opakowanie, jest już  na połowie i zostało chyba wyparte przez olejek myjący z biochemii urody :)

 I trochę z działu kolorówki, mam jeszcze parę drobiazgów ale o nich innym razem :)
  • Nailty, czyli znany i bardzo przeze mnie lubiany zmywacz do paznokci. Razem z siostrą mam dwie butelki. Używamy go zawsze ale korci mnie taki wybielający płytkę, dostępny w Rossmannie.
  • Lovely, naklejki na paznokcie- dobrze się trzymają. Sądzę, że zakupię ponownie, zobaczyć możecie je TUTAJ
  • Essence, Gel- Look, lakier do paznokci dający efekt żelowych paznokci. Bardzo lubię używać go na każdy lakier. Daje idealną taflę lakieru, a dodatkowo przedłuża jego trwałość. Bardzo fajny, polecam.
  • Lovely, Magic Pen czyli zielony korektor, kupiłam na spróbowanie, jednak jakiś czas po jego zakupie postawiłam na korektor z Inglota w słoiczku, który jest świetny, ale bardzo się po nim błyszczy cera. Ten jest mniej kryjący. 
  • Bell, Multi Mineral Anty Age, korektor pod oczy w najjaśniejszym kolorze ( występuje w dwóch odcieniach). Bardzo lekki, i delikatny. Nie kryje cieniu pod oczami, bardzo delikatnie wyrównuje koloryt. Nie waży się, nie podkreśla zmarszczek. Dostępny w małych drogeriach za ok. 11 zł.
  • Mollon, Pomadka w odcieniu 4 Śliwkowy Blask. Idealnie wygładza usta i stapia się z nimi. Pierwszy raz doświadczyłam takiego efektu na nich. Świetna, będę polować na inne odcienie.
  • Carmex, tego produktu nie trzeba nikomu przedstawiać. Kończę ten w słoiczku, a już w zapasie posiadam ten. Bardzo wydajne produkty, w słoiczku mam już ok. rok czasu. i jeszcze nie sięgłam dna.

 To tyle na dziś, po krótce przedstawiłam produkty, które weszły w moje posiadanie. Mam nadzieję, że komuś się ten post do czegoś przyda.Kolejny post zostanie poświęcony Biochemii Urody.
Dajcie znać co sądzicie o tych produktach.


PS.Zamówienie z Biochemi Urody doszło do mnie w 7 dni, czyli w 5 dni roboczych :) !

środa, 23 listopada 2011

Zamówienie na Biochemi Urody

Cześć dziewczyny!
Od jakiegoś czasu walczę z wągrami i powiem Wam, że udało mi się je bardzo znacznie zminimalizować w zasadzie niedużym nakładem pracy i kosztów. A wszystko za pomocą paru produktów do oczyszczania twarzy ( żel np. Clean& Clear) , a na pewno za sprawą kremów, które nie zapychają mi porów. Między innymi są to kremy z serii Cethapil jak i Olay, emulsja do twarzy do cery tłustej i mieszanej.Planuję kupno kremu z Iwostinu do cery naczyniowej ale nie wiem jak on sie zachowa, ale kto nie zaryzykuje nie zyska.
Postanowiłam również, że skoro już tak dobrze mi idzie, wypróbuję parę produktów z Biochemi Urody, które również zapewniają, że nie zapychają porów, a dodatkowo nie mają tak wielu silnych detergentów.
Zakupiłam przed chwilą

1 x Butelka 50 ml z atomizerem (2.50 zł) = 2.50 zł
1 x Hydrolat oczarowy - 200 ml (11.90 zł) = 11.90 zł
1 x Olejek myjący - pomarańczowy - 120 ml (11.80 zł) = 11.80 zł
1 x Peeling enzymatyczny - 125 ml (11.80 zł) = 11.80 zł
1 x Puder bambusowy z jedwabiem - 55 ml (13.90 zł) = 13.90 zł
 Całość z przesyłką kosztowała mnie 62,90 zł
www.biochemiaurody.com
.

Jestem bardzo ciekawa tych produktów, ponieważ słyszałam o nich wiele dobrego.
Już nie mogę się doczekać przesyłki, a termin realizacji to maxymalnie 3 tygodnie, mam nadzieję, że przyjdzie ona wcześniej.  Ze swojej strony powiem, że podzielę się z Wami wyglądem paczki, którą otrzymam a dodatkowo po odpowiednim czasie recenzjami tych produktów.

Dajcie znać co sądzicie o tym produktach, o Waszej walce z wągrami i czy czego ewentualnie stosujecie? :)