Cechy podobeństwa:
- cenowo wypadają mniej więcej tak samo ( zależy od sprzedawcy) 1 litr ok. 10-16 zł.
- posiadam je w pojemnościach po 1 litrze, ale dostępne są ich mniejsze pojemności.
- mają takie samo opakowanie, w którym zakrętka "przeskakuje" przy dokręcaniu, a co za tym idzie produkt jest niedomknięty, ale nie widzę żeby wpływało to na jakość maski
- ich kolor i konsystencja jest taka sama
- zapach utrzymuje się na włosach do kolejnego mycia. W przypadku Keratin jest bardziej delikatny, ale również słodki- zupełnie inny niż Latte.
Różnice:
- jedyną różnicą, która dostrzegam jest to, że Keratin delikatnie obciąża włosy. Zarówno używając (bez przerwy przedtem) Latte, i przerzucając się na Keratin myję włosy co dwa dni, ale przy Keratin wydaje mi się, że są w gorszym stanie.
- Przez to, że Keratin w moim odczuciu obciąża włosy nie używam jej jako maskę pod czepek. Stosuję ją przy codziennych myciach jako odżywkę na 1-3 minuty, wówczas sprawdza się super.
Moim zdaniem maski te stosowane zgodnie z przeznaczeniem lub tak jak ja je używałam - w codziennej pielęgnacji jako odżywki spisują się bardzo dobrze. Dodatkowo na ich korzyść przemawia cena i to, że włosy ładnie pachną do kolejnego mycia. Bardzo je polubiłam i na pewno wrócę jeszcze do Latte.