Producent:
Nowa odżywka dla brunetek John Frieda Liquid Shine rozświetla włosy dzięki specjalnemu krystalicznemu kompleksowi.Ożywia i nawilża matowe, pozbawione blasku włosy, które stają się miękkie,gładkie i lśnią lustrzanym blaskiem każdego dnia.
Odżywka przeznaczona do wszystkich odcieni włosów brązowych i czarnych.
Skład:
Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Behentrimonium Chloride, Parfum, PEG-14M, Amodimethicone, Mica, Titanium Dioxide, Glycine, Trideceth-12, Malic Acid, Cetrimonium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Olea Europea, Tin Oxide, Methylisothiazolinone, Hydrolyzed Silk, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde.
Cena i dostępność:
Moja odżywka pochodzi z Douglasa, kupiłam ją w cenie 35 zł. Dostać ją można online, czy w Rossmannie.
Moja opinia:
Zalety:
- bardzo ładnie pachnie, a zapach utrzymuje się przez jakiś czas na włosach
- nie obciąża włosów
- odpowiednia konsystencja
- zawiera w swojej konsystencji połyskujące, srebrne drobinki ale nie jestem przekonana do rozświetlania i nadania włosom połysku
Wady:
- nie zauważyłam większej poprawy w kondycji włosów
- nie całkowicie, ale lekko plącze włosy
- produkt dość drogi
Podsumowując jestem średnio zadowolona z tej odżywki. Zdecydowanie wolę np. odżywki z Nivea, które są 3 razy tańsze, a lepiej wygładzają włosy i ich nie plączą. Raczej nie kupię jej ponowie, ale nie wykluczone, że nie skuszę się na inną z tej firmy.