JOKO, z serii Flamenco J251
Producent:
Równomiernie rozprowadzisz je na powiekach bez obawy, że będą się osypywały i rolowały. Wykonasz nimi szybko inspirujący makijaż na każdą okazję. Przy ich pomocy uzyskasz efekt rozświetlonych i podkreślonych oczu. Lśniące perłą i mikrorefleksami, jedwabiste cienie do powiek.
Cena i dostępność:
Moją paletkę otrzymałam od Inez jako wygrana w rozdaniu. Ale dostać ją można w małych drogeriach, być może na allegro, ale przypominam, że jest to edycja limitowana. Jej koszt to ok. 25 zł.
Moja opinia:
Na pierwszy rzut oka, wielki plus JOKO otrzymuje za opakowanie, które jest bardzo eleganckie, całość znajdowała się w czarnym zamszowym etui, które bardzo szybko się kurzy. Faktura cieni przepiękna, dokładnie zgadza się z nazwą serii flamenco. Opakowanie posiada stosunkowo duże lusterko i dwa aplikatory o różnym kształcie. Same cienie na bazie utrzymują się praktycznie do momentu zmycia. Nie wałkują się, ale mają tendencje do osypywania podczas aplikacji. Kolory w moim guście gdyż takich używam ale na powiece wyglądają jakoś "nie po mojemu", a to dlatego, że pigmentacja pomimo tego, że na zdjęciu wydaje się być ona mocna, to po aplikacji na powiece i roztarciu efekt jest bardzo słaby. Powiedziałabym, że cienie te są półtransparentne, ale można z nimi pracować.. Na powiece dają połysk w odcieniu pigmentu. Osobiście nie zakupiłabym tych cieni, ale są dobrą alternatywą dla osób, które lubią delikatny i rozświetlony makijaż oka.
Paletka ta znajduje się w zakładce o wymianie, zainteresowanych zapraszam do zajrzenia.
Paletka ta znajduje się w zakładce o wymianie, zainteresowanych zapraszam do zajrzenia.
Dajcie znać czy miałyście okazje wypróbować te cienie i co o nich sądzicie :)