Jak już wcześniej pisałam, naszły mnie chęci na malutkie kroczki ku zmianie wyglądu mojego nijakiego pokoju. Nie będę jakaś wyjątkowa gdy stwierdzę, że do swojego zielonego pokoju z brązowymi meblami wprowadzam elementy bieli, które całkiem nieźle się komponują.
Był koszyk, który przemalowałam... teraz czas przedstawić Wam pomysł, na który sama nie wiem jak wpadłam ;D Ale sprawdza się niesamowicie praktycznie.
Zawsze swoje pierścionki przechowywałam w szkatułkach lub w pudełkach po Boxach, ale przez to, że był pochowane nie używałam ich za często. Od tej pory to się zmieniło. Samo zobaczcie jaki obmyśliłam plan.
Tak wygląda całość już po wykonaniu, a dokładniej po przemalowaniu farbą uniwersalną w sprayu.
Już daaawno temu, będąc przypadkowo w jakieś nieznanej mi firmie otrzymałam gadżety firmowe a wśród nich "takie coś" to przytrzymywania kartek z drobnymi zapiskami etc. Pierwotnie na kwadracie widniał napis firmy, który już jakiś czas temu zmyłam zmywaczem do paznokci. Ale przy mojej wenie do malowania przemalowałam go na biało.
Dla zainteresowanych dodam, że nie zmatowiłam plastiku - co wiązało się z ryzykiem, że farba będzie spływać i spływała. Ale kostka jest na tyle mała, że po 3 warstwach wygląda przyzwoicie a zaciek, który powstał nie rzuca się w oczy.
Jak podoba Wam się mój zamysł na eksponowanie pierścionków?