Wcześnej pisałam, że przenoszę bloga, ale przyczyny techniczne zostały rozstrzygnięte i pozostaję tu nadal. Przepraszam za zamieszanie :)
Od producenta:
Drogocenna kombinacja olejku z pestek granatu, olejku z awokado oraz oliwy z oliwek tłoczonej na zimno chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem i czyni ją jedwabistą i delikatną. Przeznaczony do szorstkich i zniszczonych dłoni.
Cena i dostępność:
Produkty dostępne są w aptekach, krem do rąk kosztuje ok. 34 zł.
Skład:
Moja opinia:
- opakowanie wykonane jest z dobrego tworzywa, który nie uszkadza się podczas użytkowania, a dodatkowo wygląda bardzo elegancko. Napisy pozostały bez zmian.
- posiada bardzo lekką konsystencję, która błyskawicznie wchłania się w skórę nie pozostawiając po sobie śladu, dzięki temu mogę go stosować w ciagu dnia bez obaw, że pozostawia mi tłuste plamy na dokumentach, ksiażkach czy innych przedmiotach
- zapach pozostaje na dłoniach przez długi czas, a także jest wyczuwalny przez inne osoby
- tubka jest sporej wielkości, a sam krem jest bardzo wydajny
- dobrze nawilża ale nie wiem czy zaspokoiłby potrzeby naprawdę suchej skóry
- nie jestem pewna czy wart jest swojej, wygórowanej ceny
Podsumowując kremik noszę w torebce i używam w pracy. Jego największą zaletą jest błyskawiczne wchłanianie i fakt, że nie pozostawia on tłustych plam na przedniotach, a przede wszystkim na kartach papieru. Zapach przypadł mi do gustu ale zapewne znajdą się osoby, którym będzie przeszkadzała jego intensywność.