Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adidas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adidas. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Buble kosmetyczne

Cześć Dziewczyny,
Dziś post, jakiego nie pisałam już baaardzo dawno temu, mianowicie buble kosmetyczne, które leżakują w moich szafkach, o których warto wspomnieć i które zostaną już wyrzucone :)




Buble kosmetyczne od lewej strony:

  • Carrefour, Krem do depilacji w 3 minuty. To jest zupełna pomyłka, ten krem w ogóle nie działa. Można z nim siedzieć wieki, a  i tak nie ogolimy się.
    Niezastąpione kremy są z Veet ( używam niebieskich do skóry wrażliwej)
  • Farmona, Radical, Serum ziołowo witaminowe, tu zapomniałam jeszcze sfotografować szamponu z tej samej serii. Nie rozumiem tego zachwytu nad produktami z tej serii. Szampon potwornie plącze włosy, a serum stosowane jako odżywka ze spłukiwaniem czyni to samo. Nakładane na końcówki nie daje pozytywnych rezultatów. Jak dla mnie nic nie działa.
  • Loreal, Studio Max Objętość, Mocny. Lakier ten nie daje nic włosom. Ani utrwalenia "mocnego" ani objętości. Aby cokolwiek utrwalić nim musimy bardzo intensywnie spryskać nim włosy. Nie polecam, używałam też w czarnym opakowaniu, ale również klapa.
    Moim ulubionym lakierem do włosów są lakiery od Nivea, szczególnie dodający objętości.
  • Adidas, 3action control. Antyperspirant ten bardzo śmierdzi. Po jego aplikacji, czuję się niekomfortowo i nie mogę ruszyć ręką bo ten smród się ulatnia. Kiedyś stosowałam kulki z adidasa, potem przerzuciłam się na spreje, ale nie jestem z nich zadowolona, szczególnie ze względu na mocny, nieprzyjemny zapach.
    Z mojej strony mogę polecić Rexone, używam tej różowej (3-4 opakowanie).
  • Issana Med, Ultra sensitiv. Z założenia ma to być bardzo delikatny antyperspirant pozbawiony alkoholu i aluminium. Owszem jest delikatny, zapachem przypomina mi produkty Nivea, ale bardzo słabo działa. Dobry dla osób, które nie maja problemu z nieprzyjemnym zapachem i poceniem się. Dla mnie niestety się nie sprawdził.

Co sądzicie o tych produktach,  jak sprawują się u Was?



wtorek, 9 sierpnia 2011

Projekt DENKO czyli ostatnie zużycia.

Tak jak w temacie, ostatnie kilka zużyć, które o dziwo udaje mi się regularnie "zdobywać". Będzie to cykl postów, które będą ukazywać się co jakiś czas gdy nazbierają mi się zużyte produkty. Napiszę o każdym z nich kilka słów :)

AS Haricare- Volumen 
czyli lakier do włosów dodający objętości ze SCHLECKERA
Muszę powiedzieć, że byłam tym lakierem mile zaskoczona. Jest to wyrób Schleckera, kosztował coś koło 5 zł. Bardzo ładnie pachniał co jest jego dużym plusem. Nie sklejał włosów i ładnie je utrwalał. Co dla mnie ważne nie osadzał się po nich. Ten biedronkowy lakier bardzo mnie zawiódł gdyż nawet po umyciu moje włosy były oklejone lakierem, z tym tak nie było ! Na pewno kupię go ponownie za jakiś czas.

Yves Rocher- Yellow Peach
czyli brzoskwiniowy żel pod prysznic

Wygrałam kilka produktów z YR ale ten mnie niczym szczególnym nie zachwycił. Zapach na początku wydawał się być przyjemny jednak z czasem zrobił się taki jakiś dziwny. Konsystencja typowego żelu. Co zauważyłam to min. to że nie jest wydajny. Taka buteleczka 50 ml. starczyła mi na 3 szybkie prysznice. Nie sądzę, że kupię go ponownie.
Adidas- Daily Scrub
czyli żelowy scrub do ciała

Bardzo delikatny, żelowy scrub. Nie pieni się tak dobrze jak peelingi Joanny. Fajny, a zarazem dziwny zapach. Używałam go jako żelu pod prysznic, obecnie mam żel pod prysznic z Adidasa ale czeka na otwarcie.
Bourjois- Micellar Cleansing Water
czyli płyn micelarny do zmywania makijażu.
Tego produktu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Świetny płyn micelarny. Bardzo dobrze zmywa makijaż, bardzo wydajny i co najważniejsze nie szczypie w oczy i nie podrażnia. Cenowo również bardzo fajnie, jego koszt to ok. 10-15 zł. Obecnie używam micela z Perfecty do cery naczyniowej i dorównuje temu produktowi.
Ziaja-Sopot Spa
czyli masło do ciała Solanka Sopocka
Te masła chyba zna już każda dziewczyna lubiąca ładnie pachnące kosmetyki pielęgnacyjne. Solanke Sopocką uwielbiam głównie za zapach. Miałam też masło waniliowe i również fajnie pachniało. Zapach utrzymuje się na skórze przez ok. 3 godziny. Fajnie nawilża, szybko się wchłania i sądzę, że jeszcze wrócę do nich gdy nacieszę się masłami biedronkowymi, które są świetne! Masło to kosztuje ok. 10 zł.

Używałyście któregoś kosmetyku? :)