Natomiast dziś recenzja pudru rozświetlającego Vipera z lusterkiem o numerze 602 :)
Na początek wklejam informacje na temat rodzajów pudrów z lusterkiem jakie firma posiada:
- Koloryzujące (604, 605, 606), naturalnymi barwami matują i kreują urodę cery
- Brązujący (601,) nadaje cerze ciepły, lekko opalony odcień
- Transculent (603), matujący półprzeźroczystym woalem, dopasowuje się do każdej karnacji
- Rozświetlający (602), upiększa naturalny koloryt, dodaje odmładzającą poświatę
Co o nim sądzę:
- świetne opakowanie, lusterko, gąbeczka do aplikacji, która jest bardzo delikatna i folia zabezpieczająca
- puder posiada drobiny, które są stosunkowo widoczne
- delikatny zapach, ledwo wyczuwalny
- świetny kolor, który odpowiada zarówno dla osób opalonych, jak i nie
- dobrze się utrzymuje
- po zużyciu "pierwszej warstwy" ilość brokatu jest mniejsza
Minusem według mnie są drobiny, których nie nałożyłabym na całą twarz gdyż nie lubię u mnie efektu rozświetlenia całej twarzy. W moim przypadku puder sprawdza się idealnie jako rozświetlacz określonych partii zarówno na twarz jak i ciało, podkreślając świetnie opaleniznę.
Tak prezentują się w słoneczny dzień:
A tak prezentuje się na palcach:Tak prezentują się w słoneczny dzień:
Ogólnie rzecz biorąc produkt bardzo dobry szczególnie na lato, dla osób, które lubią spory efekt rozświetlenia- co nie należy do moich gustów.
Na koniec mini rozdanie:
Jeśli któraś z Was jest zainteresowana tym pudrem, to możecie zgłaszać się pod postem w komentarzach. Mogę go komuś odstąpić ponieważ tak jak pisałam- nie lubię u siebie takiego efektu. Produkt jest dobrej jakości, użytkowany przeze mnie jedynie w celu przetestowania i szkoda żeby się marnował.
Co trzeba zrobić?
Napisz w komentarzu nick pod jakim mnie obserwujesz, a także swój adres e-mail, a ja zgłoszę się do którejś z Was za jakiś czas :)
Pozdrawiam !
