Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vipera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vipera. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 czerwca 2011

Vipera - Puder rozświetlający numer 602 + ROZDANIE czyli coś małego dla Was.

Na  wstępie odsyłam Was do ostatniego posta z cieniem- pokazałam na oku Vipera 39

Natomiast dziś recenzja pudru rozświetlającego Vipera z lusterkiem o numerze 602 :)
Na początek wklejam informacje na temat rodzajów pudrów z lusterkiem jakie firma posiada:

  • Koloryzujące (604, 605, 606), naturalnymi barwami matują i kreują urodę cery
  • Brązujący (601,) nadaje cerze ciepły, lekko opalony odcień
  • Transculent (603), matujący półprzeźroczystym woalem, dopasowuje się do każdej karnacji
  • Rozświetlający (602), upiększa naturalny koloryt, dodaje odmładzającą poświatę
Jak już wspomniałam posiadam ten ostatni, który prezentuje się mniej więcej tak:

Co o nim sądzę:
- świetne opakowanie, lusterko, gąbeczka do aplikacji, która jest bardzo delikatna i folia zabezpieczająca
- puder posiada drobiny, które są stosunkowo widoczne
- delikatny zapach, ledwo wyczuwalny
- świetny kolor, który odpowiada zarówno dla osób opalonych, jak i nie
- dobrze się utrzymuje
- po zużyciu "pierwszej warstwy" ilość brokatu jest mniejsza
Minusem według mnie są drobiny, których nie nałożyłabym na całą twarz gdyż nie lubię u mnie efektu rozświetlenia całej twarzy. W moim przypadku puder sprawdza się idealnie jako rozświetlacz określonych partii zarówno na twarz jak i ciało, podkreślając świetnie opaleniznę.
Tak prezentują się w słoneczny dzień:
A tak prezentuje się na palcach:
Ogólnie rzecz biorąc produkt bardzo dobry szczególnie na lato, dla osób, które lubią spory efekt rozświetlenia- co nie należy do moich gustów.

Na koniec mini rozdanie:
Jeśli któraś z Was jest zainteresowana tym pudrem, to możecie zgłaszać się pod postem w komentarzach. Mogę go komuś odstąpić ponieważ tak jak pisałam- nie lubię u siebie takiego efektu. Produkt jest dobrej jakości, użytkowany przeze mnie jedynie w celu przetestowania i szkoda żeby się marnował.

Co trzeba zrobić?
Napisz w komentarzu nick pod jakim mnie obserwujesz, a także swój adres e-mail, a ja zgłoszę się do którejś z Was za jakiś czas :)

Pozdrawiam !

środa, 1 czerwca 2011

VIPERA - cień do powiek numer 39 - Porównawcza recenzja nowej serii ze starą

Jestem mile zaskoczona !
Kiedyś pisałam  posta na temat cienia Vipery ( po prawej stronie) o numerze 30, którego recenzje znajdziecie TUTAJ.  Jest to cień ze starej kolekcji- dlatego zapewne i skład został zmieniony.
W skrócie rzecz ujmując strasznie piekł mnie w oczy i nie ukrywam, że gdy otrzymałam cień od Vipery trochę się obawiałam.  Ale ku mojemu zaskoczeniu cień sprawuje się świetnie !

Na początek chcę porównać to, że opakowania uległy niewielkiej metamorfozie. Sami zobaczcie:
Zmiany myślę, że są widoczne :)

A teraz przejdę do krótkiej, oczywiście pozytywnej recenzji cienia z nowej kolekcji Vipery numer 39.

Co o nim sądzę:
- przede wszystkim nie uczula
- ma świetny perłowo- fioletowo- różowy połyskująco na srebrno kolor, który bardzo przypadł mi do gustu
- na bazie utrzymuje się cały dzień
- bardzo dobrze napigmentowany
- dobrze się rozprowadzają
- gramatura 3,75 g
- przystępna cena
- przy nałożeniu dużej ilości cienia może się osypać
Cień 39 pochodzi z kolekcji kolorów chłodnych :)


Dostępność kolorów możecie sprawdzić TUTAJ

Co sądzicie o cieniach VIPERY? :)

piątek, 13 maja 2011

Paczka Vipera + recenzja lakieru 824

 Zdenerwowałam się bo przez te remonty na bloggerze usuneli mi ostatniego posta z majowymi zakupami =/  I nawet nie mam go zapisanego... No cóż, może napiszę go jeszcze raz i wrzucę, a tym czasem Vipera.

Czyli tak jak w temacie, już tydzień temu otrzymałam paczkę z paroma drobiazgami od Vipery.
Oto zawartość :

* Puder z lusterkiem, nr. 602
* Lip-liner, czyli kredka do ust w numerze 357 berry
* Lakier do paznokci, high life 824
* Cień do oczu nr. 39

Póki co najbardziej skupiłam się na testowaniu lakieru, i byłam naprawde w ciężkim, ale pozytywnym szoku !
Lakier ten mam już na paznokciach 4 dzień i jedyne co się z nim stało to state końcówki. Paznokcie zdążyły mi się połamać, a on dalej się trzyma pokryty tanim utwardzaczem. Oto zdjęcia
 
A oto paznokcie pierwszego dnia
A tak po trzech dniach użytkowania:
 Wedługi mnie jest to bardzo dobrej jakości lakier, gdyż myślałam, że lakier w takim stanie na paznokciach przez taki długi czas jest czymś u mnie nie możliwym. I coś czuję, że pokuszę się o inny kolorek. 

A Wy co sądzicie o tych produktach? Wiem, że wiele z Was już je testowało :) 
Dajcie znać o Waszych odczuciach.

wtorek, 12 kwietnia 2011

Cien Vipera, uczulający oczy + Zakupy

Jakiś czas temu, dostałam ten cień, od osoby, którą on uczulał. Po prostu piekł w oczy, które strasznie łzawiły. Jako, że nie zauważyłam tego, bym miała wrażliwe oczy wzięłam go bo podobał mi się kolorek. No i niestety. Moje oczy też podrażnił. Narysowałam kreskę kredką, a tym cieniem chciałam ją rozetrzeć.
I zaczęło się piekło.
Tak mnie oczy po 2-3 minutach piec zaczęły, że nie mogłam ich otworzyć. Zmyłam makijaż i płynem do soczewek, który też można wkropywać do oczów, gdy są suche.. Przepłukiwałam oczy.
Strasznie nieprzyjemne uczucie. I teraz nie wiem czy coś  z tym cieniem nie tak, choć ważność ma do końca 2012 roku. Czy ogólnie ich cienie będą mnie uczulać. Aż boję się tego testować. Więc z tymi cieniami dam sobie spokój. Choć wiem, że wiele dziewczyn jest z nich zadowolona.

Bardzo żałuję bo kolorki Vipery naprawdę bardzo mi się podobają.


 Zakupyyyyy ;)
A więc tradycyjne zakupy przypadkowe, zupełnie przez nieuwagę ;D
Nabyłam 3 rzeczy do włosów:
*Sysoss, Farbę do włosów jako że nią farbuję a była na promocji za 13,99zł
*Swiss O-Par, Frottee, czyli suchy szampon, który chciałam wypróbować a również był na promocji 13,99zł
*2 be styling, Pianka do włosów, kupiona w Careefurze za śmieszne pieniądze ok. 3,68 zł. Wzięłam żeby zobaczyć czy pianka za te pieniądze jest coś warta :)

 A także inne drobiazgi:
*Fink & Sauber, czyli rolki do czyszczenia ubrań.
*Dax Cosmetics, Perfecta Oczyszczanie czyli dobrze znany peeling enzymatyczny, który już raz użyłam i efekt bardzo pozytywny. 10,99 zł
*Issana, Hand Creme, Kamille
* Krem do depilacji z Carrefoura za śmieszne pieniądze. Zakupiony jedynie dla porówna do kremu z Weet.

Dokładniejsze opisy i ewentualne recenzje zakupionych kosmetyków na pewno w wkrótce :)
Jeszcze z nowych rzeczy mam lakiery, a także czekam na kosmetyki AVONowskie :)