piątek, 8 kwietnia 2011

Obecna najMaskra ! Bell Push Up , Mega Volume Lashes

 Oto moje rzęsy z efektem, który lubię najbardziej (Efekt podkręcenia osiągnięty bez zalotki, Wytuszowanie osiągnięte poprzez dwukrotne zanurzenie szczoteczki w tuszu.)
Jako, że mam opadającą powiekę lubię mieć rzęsy dobrze wytuszowane, gdyż to "ukrywa" ten defekt. :)


Więc przedstawiam Wam mojego ulubieńca ostatnich kilku miesięcy. Pomimo tego, że mam mnóstwo innych maskar (co można zobaczyć z zakładce KosmetykoLista), ona trwa przy mnie i mnie nie zawodzi :) Mowa tu o

Bell, Push Up Mascara- Mega Volume Lashes
Jestem nią zachwycona, bo dokładnie takiej mascary szukałam. Minus jaki mogę jej przyznać, to to, że w porównaniu do innych maskar dłużej schnie. Ale po 30 sekundach jest w porządku. I gdy się mocno wytuszuje, a źle rozczesze rzęsy może je skleić.
Nie będę się rozpisywać, tylko wkleję poniżej informacje o niej, z którymi zgadzam się w 100%.
Koszt to ok. 8-12 zł.

Maksymalnie pogrubione rzęsy .

Maskara zawiera woski otulające rzęsy - precyzyjnie pokrywające je od nasady, aż po same końce. W efekcie rzęsy zwiększają swoją objętość na całej długości. Lekka i elastyczna formuła tuszu unosi rzęsy, pozostawiając je naturalnie miękkimi.


Dzięki specjalnie zaprojektowanej plastikowej szczoteczce tusz nie skleja rzęs i sprawia, że są jednocześnie maksymalnie pogrubione - w rozmiarze XXL!

Maskara stworzona dla Pań pragnących uzyskać oszałamiający efekt sztucznych rzęs.

 Efekt bez maskary i z delikatnym wytuszowaniem, jak ja to mówię z
"jednokrotnym zanurzeniem szczoteczki w tuszu".  Mniej więcej tak zazwyczaj tuszuję rzęsy na co dzień.

Wiem, że Bell posiada w swoim asortymencie inne pogrubiające maskary i będę musiała je wypróbowć o ile gdzieś je znajdę. :)

16 komentarzy:

  1. Rzeczywiście fajny efekt :).

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe.. muszę wypróbować jak mi się essence skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wydłuża i pogrubia rzęsy :-) a czego używasz do brwi, są zachwycające, takie ciemne i wyglądają bardzo naturalne? a może właśnie są piękne z natury ;-)?

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety mój naturalny kolor jest beznadziejny, po prostu blond. Wyglądało to beznadziejnie.

    Chciałam to zmienić i kiedyś bawiłam się w przyciemnianie krętka, później cieniem.. Ale ten sztuczny efekt mi zupełnie nie odpowiadał. Teraz po prostu raz w miesiącu henna żelowa. Notka jest na moim blogu.

    Także henna + przeźroczysty tusz do rzęs z Miss Sporty, który używam do brwi by trzymały odpowiedni kształt i tak to wygląda. Obecnie jestem zadowolona z tego stanu.

    http://recenzjekosmetyczne.blogspot.com/2011/03/henna-tradycyjna-delia-vs-henna-zelowa.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że daje fajny efekt. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieźle ;D Ja mam zamiar popróbować tuszy z Essence czy tam Sensique ;D Uwielbiam te Naturkowe firmy ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. O maskarach z Sensique nie słyszałam za wiele, ale z Essense dużo mówiło się. Jednak jak wszystko ma swoich zwolenników i przeciwników. Myślę, że wypróbuję z Essense gdy pokończę trochę pozostałych, które posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna ;))
    Ciekawe czy moje by tak uniosla ;D
    Zapraszam i obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żebyś widziała ;D Po jednej przecież nie da się stwierdzić czy się coś nadaje

    OdpowiedzUsuń
  10. efekt naprawdę ładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  11. ♥ślicznie tutaj. dodajemy ?.♥

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurcze, efekt jest swietny! Co za podkręcenie!

    OdpowiedzUsuń
  13. niesamowity efekt :) tym bardziej, że bez zalotki :)

    OdpowiedzUsuń