czwartek, 30 sierpnia 2012

* Farbowanie w domu * Palette Intensyve Color Creme, H8 Miodowy Blond [przed i po]


Dziś kolejny post z cyklu farbowanie w domowym zaciszu :)
Tym razem postawiłam na blondy- ale te średnie. Długo zastanawiałam się na farbą, którą wybrać- bo ponoć Schwarzkopf ma złe opinie ale w kocu zdecydowałam się na tą firmę. Ostatnim razem również farbowałam kolorkiem z tej firmy i moje włosy jakoś nadzwyczajnie nie ucierpiały- po innych bywało gorzej. 

Postawiłam więc na Palette, Intensive Color Creme w odcieniu H8 Miodowy Blond gdzie producent zapewnia, że posiada ona płynną kreatynę i formułę chroniącą przed blaknięciem koloru.  Kupiłam 2 opakowanie jednak przed samym farbowaniem dokupiłam jeszcze jedno bo włosy mam dość długie.

Efekt przed:


Efekt po:



Co zauważyłam:
  • cenowo w porządku, bez promocji w Rossmannie kosztowała ok. 14 zł
  • duży wybór kolorów, które przypadły mi do gustu
  • farba w zestawie nie zawiera odżywki ( większość ją posiada)
  • jest niewygodna w przygotowaniu ponieważ nie ma aplikatora, musimy więc mieć swoje gadżety w postaci miseczki i grzebyka do rozprowadzania farby
  • na włosy sięgające co połowy pleców potrzebujemy co najmniej 2,5 opakowania produktu do pokrycia ich na całej długości
  • równomiernie pokryła kolor włosów ( choć i tak mam refleksy bo miałam włosy rozjaśniane pasemkami) - choć wydaje mi się, że grzywka jest ciemniejsza od reszty
  • łatwo zmywa się ją ze skóry
  • nie spływa z włosów
  • po zmyciu farby miałam bardzo splatane włosy, ale po nałożeniu maski na 5 minut nie widziałam już różnicy przed i po farbowaniu
Podsumowując nie widzę różnicy pomiędzy innymi farbami a farbami ze Schwarzkopf, każda farba włosy w jakiś sposób niszczy, gdy zaczynamy je farbować musimy się z tym liczyć.  Lekiem na całe zło jest regularna ich pielęgnacja. Dodam jeszcze, że z koloru jestem na tyle zadowolona, że mam ochotę zostać przy nim na dłużej, mam też nadzieję, że nie spłuka się za szybko. Choć jest to nieuniknione ponieważ włosy miałam rozjaśniane wiec muszę się z tym liczyć do póki rozjaśnione pasma nie odrosną. 

28 komentarzy:

  1. też używam palette i sobie chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny ten kolorek. Palette podobno mocno wysuszają, widzę po koleżance, ale jeśli dobrze pielęgnujesz to chyba nic się nie stanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia tego czy koleżanka dba o włosy ;p

      Usuń
  3. ladnie pokryla odrosty, ja jednak mam opory przed palette

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze słyszałam, że Palette to najgorsze farby. Osobiście farbuję się Lorealem i Joanną, używałam też Garniera. Z nich wszystkich najbardziej lubię Loreal za kolor i to, że dzięki niej pozbyłam się łupieżu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. joanna niszczy bardziej niz palette:)a garnier tragedia:)

      Usuń
  5. ładny kolor i taki naturalny :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny kolor, choć na zdjęciach wpada trochę w rudy :) Ja przed wakacjami kupiłam sobie też z pallette średni blond i powiem szczerze, że nie wiem jaki daltonista te kolory nazywa. Wyszedł mi owszem średni, ale na pewno nie blond. Jak już to brąz. Obecnie już się spłukał i wróciłam po latach jasnych pasemek do mojego w miarę naturalnego koloru - ciemnego blondu. I na razie nie farbuję. Chcę dać włosom trochę odpocząć od farb, bo od lat zawsze jakiś kolor na nich był. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię przestać farbować. Choć nawet farba się spłukać to rozjasnione pasemka zostaną. Muszą odrosnąć a to dosłownie kilka lat zajmie.

      Usuń
  7. Ja ostatnio pierwszy raz farbowałam włosy ta farba, bo zawsze robiłam to z Garnierem i stwierdzam, ze sie przenosze na ta :))

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mogę niestety używać tych farb, choć mają bardzo ładne kolorki, mam na nie straszne uczulenie i nie wytrzymuje do końca farbowania...

    zapraszam czasem do mnie ;)

    http://twoje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może coś w tym jest, ponieważ po jakimś czasie od nałożenia swędział mnie tył głowy. Więc wrażliwe osoby może podrażnić.

      Usuń
  9. Ja już nie bawię się w farbowanie w domu, kilka razy miałam nieprzyjemne incydenty i się zraziłam totalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie farbuję jeszcze włosów , ale kolor przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja polecaam Joanne i Garniera ;) Zapraszam na mojego raczkującego bloga www.melawswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękny kolor wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  13. zostawiłam komentarz pod stroną z wymianką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ee fajnie wyszło,bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej!
    Świetny post!
    Zapraszam do mnie:
    pauliiniia.blogspot.com

    OBSERWUJEMY?;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny kolor, ale jak tyle opakowań potrzebnych to wychodzi droga impreza :) U mnie za tyle kasy miałabyś już farbowanie u fryzjera (z podcięciem i modelowaniem) bez babrania się w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Możesz mi powiedzieć, gdzie kupiłaś tę farbę? Byłam w Rossmannie, Naturze i kilku innych drogeriach i nie było... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją w Rossmannie. Ale ostatnio również jej nie widzę- pisało na opakowaniu że to edycja limitowana, a chciałam zostać przy tej farbie na dłużej. Może jeszcze gdzieś ją znajdę.

      Usuń
    2. Sama miałam ochotę na kupno tej farby, dziś wchodzę do Natury a tu niespodzianka, miodowy blond Palette na najwyższej półce, stoi i czeka aż ktoś kupi :D Szkoda, że to kolor trwały, bo na razie rozglądam się za szamponami/szamponetkami, zwał jak zwał.

      Usuń
  18. farba do bani! żadnego miodowego A TYM BARDZIEJ blondu ona nie przypomina !!! Miałam jasne blond włosy na całej głowie i chciałam zmienić ODCIEŃ- teraz mam średni brąz, który nawet na faceta oko nie ma wiele wspólnego z jasnymi włosami. KIT !

    OdpowiedzUsuń
  19. biana 8 mam pytanie kupiła byś mi tą farbę i wysłał :)

    OdpowiedzUsuń