poniedziałek, 21 maja 2012

Godzinę temu w PEPCO

Cześć dziewczyny!
wiem, że są wśród Was zarówno przeciwniczki jak i zwolenniczki zakupów kosmetyków w Pepco- zdania są podzielone. Ja sama się nie mogę do tego przekonać po tych całych przekonaniach, że produkty są nieświeże itd. Dziś spacerując po sklepikach, wdepłam do Pepco i o dziwo, zupełnie przez przypadek znalazłam bardzo fajny, jednoczęściowy strój kąpielowy- idealnie taki jaki potrzebowałam na basen (39,99zł). 
 Podchodząc do kasy mój wzrok przykuły dwa lakiery, obok, których nie mogłam przejść obojętnie.



Bardzo chciałam pokazać Wam rzeczywisty kolor lakieru po lewej stronie, jednak słońce tak mocno świeci, że po prostu prześwietla zdjęcie. Mimo wszystko postaram się pokazać go kiedyś na paznokciach i uchwycić oryginalny odcień, który mnie urzekł- jest to intensywny różowy, nieco ciemniejszy niż na pierwszym zdjęciu- nieco stonowany, nie neonowy (był z tej serii również neonowy).

Co kupiłam?

  • NYC (New York Colour), Long Wearing, nr. 109 Pink Promenade Creme w cenie 4,99 zł
  • NYC, Long Wearing, nr. 105 Starry Silver Glitter w cenie 4,99 zł
  • Bell Amour, Kolczyki w cenie 7,99 zł



Co sądzicie? 

44 komentarze:

  1. ten brokacik będzie mój <3
    hyhyhyhyyhy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, właśnie nałożyłam go na jednego paznokcia i wysechł błyskawicznie.

      Usuń
    2. tym bardziej nie mogę się doczekać wizyty w pepco .
      i czy w ogóle będzie ;O :)

      Usuń
    3. U mnie wzięłam już ostatni... Ale drugiego koloru były 3 sztuki... Zależy jak się trafi.

      Usuń
  2. ach pepco zawsze sypnie jakimiś perełkami..niach i jak się sprawują daj znać koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. brokat fajny:) w moim pepco nigdy szału nie ma..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie Pepco nie ma! więc nie narzekaj ;)

      Usuń
  4. Bardzo fajne lakiery. Kolczyki też są super, ale ja niestety od kilku lat już ich nie noszę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj noszę jedne, srebrne. Te kupiłam bo po prostu chce mi się zmienić to czasem, jednak boję się że zaczarnieją mi dziurki albo co gorsza zacznie się babrać ropą =/

      Usuń
  5. A ja lubię Pepco. :) Podoba mi się ten lakier nr 109. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię pepco. :) akurat jest przy dwóch rossmannach do których zdarza mi się najczęściej chodzić więć zaglądam zawsze w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolory lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię Pepco i często wpadam :) W moim akurat nie ma kosmetyków, ale może to i lepiej, bo stale bym z czymś wychodziła ;-) Fajny ten róż!

    OdpowiedzUsuń
  9. lakierów z pepco to jeszcze nie miałam, śliczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze tam nigdy nie zaglądałam ale widząc takie pyszności muszę i ja zaliczyć :)
    bardzo ciekawy blog,z przyjemnością dodaję Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam nie boję się kupować w pepco jeśli kosmetyki wyglądają świeżo, albo nie są otwarte ;)) najczęściej właśnie lakiery kupuję;P

    OdpowiedzUsuń
  12. No a gdzie zdjęcie stroju ? chwal mi się tu no :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie potrafię fotografować ubrań, wychodzą jak bezkształtne worki ;D

      Usuń
  13. Ja u siebie nie mam lakierów w Pepco a szkoda bo śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czekam na bliższe zdjęcia lakierów:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne lakiery, szkoda, że w moim mieście nie ma Pepco :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Same wspaniałości.Szalenie zazdroszczę:)Szczególnie brokatowego lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super lakiery aż się sama przejdę do tego sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne nowości.
    nowy post u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm nigdy nie byłam w Pepco, a wkrótce wpadnę na pewno. Natomiast w Poundzie w UK też są tak pakowane lakiery itp. i pewnie są one właśnie z tego sklepu sprowadzane. Kosmetyki NYC też są w Superdrugu i Bootsie ale sprowadzenie z Pounda lub Poundworlda/landa wychodzi taniej. Owszem często znajdowałam tam niby nieświeże kosmetyki,bo np. z lakieru oddzieliła się woda. Zdania są podzielone. Łatwo w sumie wyczuć nieświeży kosmetyk :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wyglądają świeżo. Nie są oddzielone z wodą, nie za geste ani lejące. Wyglądają po prostu dobrze i dobrze się aplikują. Póki co nie mam zastrzeżeń do lakierów. Nie wiem jak z innymi produktami.

      Usuń
  20. Ja mam lakier 105 i jak na swoją cenę trzyma sie nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pokaż lakiery na paznokciach i kostium, może ktoś też się skusi.
    Mogłabym napisać posta o podobnym tytule, ale przed lakierem do paznokci się powstrzymałam, za to wyszłam z zapasem gumek do włosów bez metalowego łączenia i niepękającą spinką do włosów przydatną pod prysznicem czy przy demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w swoim czasie. Nie wychodzę ze sklepu i od razu nie maluję paznokci. Niebawem będzie i post w lakierami na paznokciach.

      Usuń
  22. Polecam te lakiery NYC z Pepco! Są jak najbardziej świeże, dzięki folii mam pewność, że nikt przy ich nie grzebał :)Posiadam zarówno różowy, jak i brokatowy, niezmiernie ubolewam nad małą ilością kolorów. Lakiery są bardzo dobre, szybko wysychają, są trwałe i jeszcze ta cena- jak dla mnie bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię PEPCO nie tylko za kosmetyki, ale także za fajne i tanie akcesoria do domu :) Lakiery cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze a człowiek uziemiony to nic nie może sobie kupić

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdyby u mnie otworzyli Pepco byłabym stałym gościem:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne rzeczy

    dziewczyny zapraszam do mnie na konkurs kosmetyki 40% taniejwww.deserlandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. kolory lakierów bardzo fajne, czekam na testy na paznokciach :) doczekamy się ? :)

    dodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze, że PEPCO daleko ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. z kosmetykami w PEPCO różnie bywa (co czasem widać przez opakowanie) ale sama kupiłam kilka szminek Rimmel'a i żadnych nieprzyjemności nie doświadczyłam.
    te lakierki widziałam i dzisiaj wybieram się na łowy :-)) ten neonowy róż mnie kusi, oj kusi :D
    obserwuję i zapraszam :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń