piątek, 20 maja 2011

Dziewczyny poparzyła mnie maseczka Alterra !

Dziewczyny, dosłownie przez godziną poparzyła mnie nawilżająca maseczka z aloesem z Alterra.

"Nawilżenie i kojąca pielęgnacja"- przyznam że kojące, to to,nie było.
Wszystko było ładnie, pięknie. Zrobiłam sobie maseczkę z Queen Helene ( link TUTAJ ) mam ją od dawna i zawsze jest w porządku. Po tej maseczce stwierdziłam, że moje cera jest przesuszona i postanowiłam wypróbować nową maseczkę w moim zbiorze.
Więc nałożyłam niewielką warstwę, w trakcie pomyślałam nawet, że zrobię dla Was zdjęcia, więc zrobiłam, i siadłam do komputera. Po ok. 5 minutach poczułam pieczenie i wiedziałam już co jest grane gdyż podobną sytuację miałam z maseczką oliwkową z Rival de Loop i z kremem pod oczy z Ziaji - kozie mleko.

I teraz wręcz bije z mojej trarzy ciepło. Żebyście widziały jak to wygląda zrobiłam zdjęcie. Mam nadzieje, że to zejdzie bo o 16 muszę wyjść z domu...



Co zauważyłam:
- bardzo wydajna,sądzę że jedna saszetkę starczy na 4 razy (ilość na placu wystarczy na pokrycie większości twarzy)
- zapach wyczuwalny, ale taki z działu "naturalne".
- konsystencja tłustego kremu
- dobra cena jak na tak wydajny produkt
- ale co z tego gdy mnie uczuliła.

A tutaj zdjęcia
Skład maseczki aloesowej Alterra
Dziewczyny co o tym myślicie? Czy to możliwe, że skóra była podrażniona po maseczce oczyszczającej (którą używam od pół roku)  i to wywołało taką reakcję?

58 komentarzy:

  1. Możliwe, że Twoja cera przyzwyczaiła się do poprzedniej maseczki, może miałaś zbyt mocno przesuszoną skórę, a to mogło wywołać reakcję alergiczną. Właściwie nie wiadomo czy to Alterra wywołała reakcję alergiczną, może jakiś inny kosmetyk Cie uczulił? albo jesteś uczulona na jakiś składnik Alterry. To naturalne składniki, więc mogło Cie coś uczulić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mnie ciarki przeszły gdy zobaczyłam tytuł posta! Jak rozumiem nałożyłaś maseczkę Alterra bezpośrednio po użyciu Queen? Być może w tym tkwi przyczyna - jeden aktywny kosmetyk po drugim... poza tym maseczka zawiera alkohol:( Dobrze wiedzieć na przyszłość:)
    Mam nadzieję, że buźka szybko dojdzie do siebie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cera nie była przesuszona do tego stopnia żeby takie coś wywołało. Pewnie coś ze składem nie tak. Jak skóra mi odpocznie to za jakiś czas spróbuję jeszcze raz zastosować tą maseczkę, tym razem samodzielnie, bez żadnych innych. I wtedy się dokładnie okaże.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masakra... powiem Ci jednak, że ja unikam wszystkiego co zawiera aloes, bo zauważyłam, że moja skóra źle na niego reaguje.. Właśnie zawsze mnie piecze i jakoś jej to nie służy w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tak samo, ale dodatkowo jeszcze włosy się z nim nie lubią :(

      Usuń
  5. niezbyt przyjemna przygoda. Może uczulił Ciebie któryś ze składników...? miejmy nadzieję, że wszystko wróci do normy przed 16 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Albo któryś ze składników, albo zastosowanie 2 paseczek pod rząd. :) Skóra jeszcze czerwona ale chociaż nie bije "żarem".

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mysle ze powodem moze byc nalozenie jednej po drugiej maseczki. Skoro skóra była sucha to nie bardzo nakladac na to maseczke z alkoholem bo podrazni. Naloz krem Bambino..jest dobry na wszelkie podraznienia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. hm, myślę, że to może być wina nakładania dwóch maseczek jedna po drugiej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tak samo z tą maseczką!!!

    http://projektdenkomoni.blogspot.com/2011/03/alterra-maseczka-nawilzajaca-aloes-do.html

    OdpowiedzUsuń
  10. No i nie używam 2 masek zawsze tylko jedną

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurczę, nieciekawie to wygląda. Maseczka miętowa jest dość mocna i ma działanie lekko złuszczające (przez zawartą glinkę). Podejrzewam, ze zielona maska odsłoniła trochę skórę a druga musiała wtedy mocniej zadziałać na świeżym naskórku. Sama to zauważyłam, gdy po miętowej nałożyłam krem aloesowy, też poczułam ciepło, ale podrażnienia jako tako nie było. Patrząc na skład maski na początku są głównie oleje (migdałowy i kukurydziany), ale potem jest alkohol... Myślę, że on mógł Cię podrażnić. Aloes es raczej bliżej końca niż początku.
    Może zrób sobie chłodny okład z kefiru, jogurtu naturalnego lub wyciągu z herbaty, albo po prostu przyłóż wilgotną zimną szmatkę, skóra powinna się uspokoić.

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie załatwiła tak maseczka truskawkowa ...
    Tak jak Idalia pisze zrób okład z kefiru lub jogurtu naturalnego lub śmietany (najlepiej z lodówki). Skoro pomaga na oparzenia słoneczne to i na Twoje powinno pomóc.
    I już nie rób drugiego podejścia do tej maseczki. Szkoda skóry.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przed zdłuszą chwilę siedziałam " z głową w zlewie" i polewałam zimną wodą. Później nałożyłam grubą warstwe Sudocermu ( maść głownie z przeznaczeniem dla niemowląt w przypadku podrażniem ale także sprawdza się przy
    Skaleczenia i otarcia
    Podrażnienia termiczne
    Poparzenia słoneczne
    Podrażnienia skóry spowodowane nietrzymaniem moczu
    Odleżyny

    I do tego czasu już wszystko wróciło do normy z moją cerą.
    Dzięki dziewczyny za rady.

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam smarowanie kefirem lub jogurtem, jeżeli coś Ci jeszcze zostało na twarzy- najlepsze kosmetyki łagodzące na świecie- pomogły mi przy odmrożeniach i poparzeniach. Poza tym świetnie wyrównują koloryt.
    Maseczka z Alterry jest z alkoholem nie pamiętam składu QH, ale przypuszczam że zastosowanie ich obu spowodowało takie poparzenie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sudokrem to też dobry pomysł na takie poparzenia, tylko nie wiedziałam czy masz ;-) dobrze, że skóra się uspokoiła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej, współczuję Ci tej przygody, ale dobrze, że ostrzegasz, nie kupię tej maseczki, wolę dmuchać na zimne ;) Mam nadzieję, że faktycznie już wszystko okej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. masakra, bede sie trzymac od tej maseczki z daleka. mnie tak podrażnił tylko jeden kosmetyk- krem pod oczy z oriflame. okropne. Mam nadzieje ze niedługo Ci to zejdzie...

    OdpowiedzUsuń
  18. ojej, współczuję strasznie, ja nigdy nie miałam takich problemów po żadnym kosmetyku... wydaje mi się że tak jak piszą dziewczyny problem leży w stosowaniu 2 maseczek. mam nadzieję że wszystko się uspokoi :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki jeszcze raz dziewczyny :)
    Razem nie zginiemy ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Będę omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uff... Dzieki za przestroge- mialam ja dzis kupic bo jest w promocji w Rossmannie:/

    Mam bardzo sucha i wrazliwa skore, obecnie radzi sobie z nia tylko krem bambino.
    Zdarzylo sie tak, ze mialam tak przesuszona skore w zimie że przez to uczula mnie nawet krem Ziaja Med. Wiec byc moze to wina poprzedniej oczyszczającej maseczki. Czasami tez kosmetyki naturalne uczulaja:/

    OdpowiedzUsuń
  22. możliwe także że masz za wrażliwą skórę na ten produkt .

    OdpowiedzUsuń
  23. A mnie chyba uczula seria do włosów:( www.farizah-lubin.blogspot.com Tam wszystko napisałam

    OdpowiedzUsuń
  24. To już mamy 2 osoby- ze mną 3, które źle wspominają te produkty. Chyba na inne się w takim razie nie pokuszę.

    OdpowiedzUsuń
  25. możliwe, że jakieś skladniki tej maseczki weszły w reakcje ze składnikami poprzedniej?

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo współczuję tej przygody. :( Gdzieś już wcześniej czytałam o niemiłych doświadczeniach innych dziewczyn z tą maską..

    OdpowiedzUsuń
  27. oj biedactwo :( oby szybko zeszło:*

    ja też jestem leń ale mi się nudziło i zaczęłam wymyślać i wynalazłam sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda na to, że należę do wyjątków bo bardzo mi ta maseczka odpowiada. Kupiłam ją wbrew złym komentarzom na wizażu i trzymałam przez przepisową ilość minut na twarzy. Ba, zdarzyło się nawet, że spałam z nią przez godzinę... :)
    Dodam, że mam cerę dojrzałą mieszaną lecz często złuszczaną.

    OdpowiedzUsuń
  29. mam nadzieję, że wszystko zeszło bo niefajnie to wygląda na zdjęciu :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyznam sie,ze dawno temu tez robilam takie eskperymenty;) tzn.nalozenie maski po masce ale po pierwszym podraznieniu dalam sobie spokoj.Wiem,ze mam zbyt wrazliwa skore by tak stosowac kosmetyki.

    Mam nadzieje,ze juz wszystko ok?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Zostałaś otagowana na:
    http://kochamkosmetyki.blogspot.com/2011/05/top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Wyróżniłam Cię w tagu Top 10 Award:

    http://idaalia.blogspot.com/2011/05/top-10-tag-lista-moich-naj.html

    Pozdrawiam!:)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Otagowałam Cię w nowej zabawie :
    http://kotwilka.blogspot.com/2011/05/top-10-award.html
    :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzięki dziewczyny, zrobię TAGa po weekendzie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej:)Nie jesteś sama,ja również zakupiłam tę maseczkę i skończyłam tak jak Ty:)Masakryczne pieczenie,twarz cała gorąca i czerwona.To nie jest odosobniony problem,bo na wiele dziewczyn ta maseczka tak podziałała.Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  36. hej a ja mam podrażnioną, uczuloną skórę po chusteczkach do demakijażu alterry, używałam 2 razy i działało coraz gorzej, coś z tym uczuleniem tymi kosmetykami musi być;-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. To musiało boleć :( Ale mam nadzieję, że jest ok :) ja takiej nigdy nie miałam, i raczej nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie nakładałabym maseczki PO wcześniejszym użyciu QH (ogólnie to nie jest najfajniejsza maseczka dla wrażliwych twarzy).
    Alterra jest kosmetykiem w głównej mierze naturalnym, dlatego trzeba uważać bardziej niż na zwyczajne (bardziej chemiczne) tego typu maski.

    OdpowiedzUsuń
  39. oj starszne,
    ale serie aterry i tak lubie,
    takie fajne eko kosmetyki.

    http://braworka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. mnie też uczuliła/podrażniła maseczka alterry ale ta różowa orchidea ..masakra byłam identycznie czerwona ale zeszło w ok 3 h ..i nie używałam nic wcześniej to już kolejna opinia jaką czytam że tem produkt tak zadziałał..szkoda..musi tam być jakiś składnik - czasem takie naturalne też są dosć inwazyjne w dzialaniu.. ale używam całej reszty z serii Alterry i nie mam zastrzeżeń..

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja użyłam maseczki Alterra dzisiaj po raz pierwszy i ostatni. Również mnie poparzyła. :/ (nie używałam nic na buzię wcześniej, poza żelem do mycia buzi)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja także dostałam uczulenia, piecze twarz cala czerwona..wcześniej użyłam chusteczek do demakijażu też z aloesem - prawdopodobnie to aloes tak uczula- nigdy więcej://

    OdpowiedzUsuń
  43. Do zastosowania maseczki Alterra z orchideą zacheciła mnie informacja, ze w testach wypadla lepiej od maseczki Shiseido (tak rklamowala ja pani na spotkaniu prasowym firmy Rossmann)
    I co? Tragedia! Dostalam jakiegos poparzenia twarzy, jeszcze gorzej niz na powyzszym zdjeciu. A dodam ze nigdy zaden kosmetyk mnie nie uczulil. Jest w tej maseczce jakis koszmarnie zrący skladnik ktory powoduje straszliwe zaczrwienienie, ktore zeszlo po 2 godzinach dzieki zazyciu wapna i sterydowych masci. Goraco odradzam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja również poparzona:(
    Trafiłam tu szukając pomocy. Siedzę czerwona po różowej maseczce Alterry.
    Już mi przeszła miłość do Alterry:(

    OdpowiedzUsuń
  45. dołączam do grona poparzonych przez Alterrę. Nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
  46. aga dolaczam do grona poparzonych ja mialam brazaowe plamy ide do rossmana zr

    OdpowiedzUsuń
  47. zrobic jazde chce by produkt wycofano ze sprzedarzy

    OdpowiedzUsuń
  48. dziewczyny natknelam sie na ta strone, pniewaz przed sekunda myslalam ze umre! nalozylam ta maseczke, pierwszy i OSTATNI RAZ W ZYCUIU!!! poparzyla mnie, po nalozeniu po minucie zaczelo mnie piec, zaraz zaczelam zmywac ale nadal piecze jestem cala czerwona, lacznie z szyja- wszedzie tam, gdzie nalozylam maseczke. I to na pewno od niej, bo nigdy nie uzywalam zadnych innych kosmetykow tego typu, dzis tez nic od rana, zadnego kremu.

    nie wiem co mam zrobic, piecze okropnie, wsyamrowalm twarz jogurtem naturalnym, nie mam nic innego!!! Oszaleje zaraz!

    to jest jakis wyzeracz a nie maseczka nawilzajaca!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. a mnie poparzyły te chusteczki do makijażu z aloesem. chyba jestem na niego uczulona i produkty z aloesem omijam szerokim łukiem :0

    OdpowiedzUsuń
  50. ja na takie sprawy polecam okład z mleka (najlepiej z lodówki) koi w kilka minut i ściąga opuchliznę :)

    OdpowiedzUsuń
  51. mnie poparzyło po maseczce AA intensywnie regenerującej do skóry skłonnej do podrażnień i alergicznej
    wyglądam identyczne ja zamieszone wyżej zdjęcie tylko mam jeszcze bardzo opuchnięte oczy aż ciężko mi jest mrugać (maseczkę zrobiłam w piątek wieczorem , dziś jest niedziela -już drugi dzień nie wychodzę z domu) usiadłam do komputera żeby poszukać jakiś informacji co można teraz zrobić z taką twarzą i chyba sprawdzę ten pomysł z kefirem

    OdpowiedzUsuń
  52. i ja poparzyłam się Alterrą, choć akurat nie ich maseczką, a chusteczkami do demakijażu z wyciągiem z aloesu. Mam wrażliwą skórę, ale nigdy przedtem żaden kosmetyk nie wywołał u mnie tak silnej reakcji alergicznej - twarz dosłownie "płonęła" żywym ogniem, długo nie mogłam jej ukoić, nigdy więcej nie chcę przeżyć niczego podobnego :/

    OdpowiedzUsuń
  53. Mnie uczuliła orchidea z tych maseczek Alterry...

    OdpowiedzUsuń