poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Opinia o korektorach Essence

Dziś moja opinia, na temat zachwalanych korektorów z Essence, Forget it!.
W skrócie mówiąc kolor różowy służy do zakrycia cieni pod oczami, zielonkawy do zakrycia zaczerwień, a także można go nałożyć na nieprzyjaciół, a następnie pokryć to przeznaczonym do niedoskonałości kolorem "cielistym".
Otóż jak dla mnie to trochę niewypał.  Korektory te bardzo podkreślają suche skórki. Jeśli mowa o różowym, to on nie nadaje się dla osób o zmarszczkach w okół oczów, ja niestety je mam i tragedia. Zbiera się w zmarszczkach i bardzo je eksponuje.

A co do tego "cielistego" to już w ogóle nie wiem o co chodzi. Jest on zdecydowanie za ciemny.
Z tego wszystkiego może jakoś zużyję ten pod oczy, różowy. Pomimo tego, że zbiera się w załamaniach, dość dobrze maskuje moje cienie pod oczami. Mam nadzieję, że zmorduję też ten zielonkawy. A tego, który w zamiarach miał być cielisty niestety nie skatuję gdyż mam jasną karnację, a on zamiast zakryć moich nieprzyjaciół, jeszcze bardziej je uwydatnia pomarańczową plamą.
Myślę, że korektory te, ogólnie rzecz biorąc nadadzą się dla młodych osób, które mają niewiele do zakrycia i  idealną cerę bez żadnych zmarszczek. Pomimo zachwytu innych u mnie się nie sprawdził. I będę dalej szukać czegoś nowego, szczególnie pod oczy.

14 komentarzy:

  1. Dobre podsumowanie, dramat ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. wobec tego nawet nie będę się już zastanawiać, czy go kupić, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. dramat dramat, też tak uważam :) do tego jeszcze wysusza. mój chyba poleci zaraz do kosza, nie jestem na tyle dzielna, żeby go zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie jestem do tego przekonana czy dam rade, ale ważności jeszcze troche ma więc zobaczymy. Jak to mówią, Czas pokaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno ominę go szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam praktycznie zawsze podkrazone oczy i nie mam pojecia jak sobie z tym skutecznie poradzic

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już dawno zdecydowałam, że ta paletka jest do kitu, beż zdecydowanie za ciemny, zieleń ujdzie, podobnie jak róż. Z takich skoncentrowanych korektorów polubiłam mineralny Pixie, kolor jaśniutki, konsystencja gęsta, świetnie kryje i się nie ściera :-) (prócz beżu, forma ma też żółty, różowy, zielony)

    Mówię stanowcze FORGET IT! i zapominam o nim :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że nie jestem z tą opinią sama. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Domyślam się, że one są bardzo gęste i ciężkie, dlatego nie sprawdzają się. Ja unikam takich korektorów.

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety tak. Są bardzo gęste.

    OdpowiedzUsuń
  11. eż mam go i racenzja jest na moim blogu :) co do zastawu był przeceniony z 28 zł więc nie jest aż tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nowy konkurs u mnie :D do wygrania bransoletka z Pandory :D

    OdpowiedzUsuń
  13. też go kiedyś miałam, jak jeszcze nie miałam zupełnie porównania i zniechęcił mnie do korektorów w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń