poniedziałek, 26 grudnia 2011

"Karnawałowy look z Wibo" manicure

Biorę udzał w konkursie Wibo :)
Oto moja praca na konkurs pt.:
"Karnawałowy look z Wibo"

Poniżej przedstawiam moją pracę inspirowana fajerwerkami, czyli różnokolorowe przechodzące kolory. Ja postanowiłam wymalować te nieregularne wzory na tradycyjnym french manicure.


Do tego manicure użyłam:
French manicure:
Eveline Cosmetics, 8w1 Skoncentrowana odżywka
Eveline Cosmetics, Scarlett, 550

"Fajerwerki":
Wibo, Extreme Nails, 63
Lovely, Color Mania 128
Mollon, Pro, 17
Golden Rose, with Protein 298


Dla mniej odważnych, lubiących stonowany efekt proponuję tę wersje :

piątek, 23 grudnia 2011

Ulubieńcy grudnia :)

Dziś czas na ulubieńców ponieważ dawno już ich nie było. Są to produkty które używałam w tym miesiącu jak i dużo dłużej.


Od lewej
  • Pharmaceris, Delikatny fluid intensywnie kryjący, odcień 01 Ivory- najlepszy podkład, na który trafiłam. Właśnie jestem na kupnie drugiego opakowania. Początkowo był za ciężki, ale odkąd używam do z beautyblenderem jest świetny i póki co nie zamienię go na inny.
  • Meybelline,The Flasies Volum Express, Dająca objetość. Odleżała spory odcinek czasu, dopiero teraz sie nie osypuje. Skleja rzęsy, ale dobrze pogrubia wiec ją uzywam aby zużyć.
  • Mariza, Selective,Matowy cień do powiek w kolorze 3 Latte, świetny kolor używam go na całą powiekę i świetnie się prezentuje, dobry do szybkiego dziennego makijażu.
  • Inglot, Korektor w kremie 60, bardzo gęsty, świetnie aplikuje się go beautyblenderem, dobrze porywa niedoskonałości, ale powoduje świecenie się skóry, wiec bez podkładu i przypudrowania nie da się go nosić.
  • Hean, Stay On, baza pod cienie. Moja ulubiona, tania (ok. 10zl) , dobrze się rozprowadza, wydajna i świetnie utrzymuje wszystkie cienie, to tyle :)
  • Eveline, 8w1 Skoncentrowana odżywka do pazanokci. Kupiłam ja bo moje paznokcie stały się tragiczne. Porozdwajane do połowy, łamliwe. Nie wierzyłam w jej moc ale jest świetna. Przede wszystkim świetnie wyglądają paznokcie z jej pokryciem. Teraz noszę ją nawet z racji tego, że lubię ten efekt mleczny na paznokciach. A dodatkowo działa. Cena ok. 11 zł
  • Buder bambusowy, Biochemia urody, Dobrze matuje cerę, tani i przede wszystkim pozbawiony zbędnych chemicznych spraw.

  •  Hydrolat oczarowy, Biochemia urody, aplikuję go z atomizera, który kupiłam przy okazji zakupów na Biochemii. Fajnie orzeźwia, nie wysusza a wręcz przeciwnie nawilża. Zwykle gdy umyłam twarz natychmiast musiałam ją pokremować, teraz wystarczy, że spryskam ją chydrolatem. 
  • Olejek myjący, Biochemia urody, świetnie zmywa makijaż. Miał nie zapychać porów jednak sądzę, że lekko to robi, Dlatego używam go do oczów gdzie spisuje się świetnie. Nie podrażnia, nie wysusza oczów. Delikatnie bez pocierania spływa makijaż. 
  • Tołpa, Rosal L, Bogaty krem wzmacniający, uszczelniający naczynia krwionośne, SPF 10  Dostępny jest też w mniej bogatej wersji. Kosztował mnie ok. 27 zł w Rossmannie. Używam go na noc, pod podkład nie nadaje się ponieważ cera się strasznie błyszczy, ale przecież to bogaty krem wiec wiadomo.  Świetnie koi cerę, szczególnie gdy po kąpieli jest ona rozgrzana, powoduje jej chłodzenie do tego stopnia, że kiedyś sądziłam, że mam normalną cerę, popatrzyłam  lustro, a cera była rozgrzana i czerwona ale ukojona. Nie zapycha porów. Mam nadzieję też że działa na naczynka, nie chcę aby więcej mi ich pękło.
  • Lirene, Anty Aging, intensywny krem przeciwzmarszczkowy pod oczy. Na intensywny krem to on mi nie wygląda, ale używam ponieważ pomimo tego, że mam 21 lat, mam spore zmarszczki wokół oczów.
  • Peeling enzymatyczny z Biochemii Urody. To produkt cudowny. Miałam straszne problemy z suchymi skórkami wokół nosa. Nie radziłam sobie z nimi. Aż do momentu kiedy odkryłam ten produkt. Wystarczą 3-4 minuty by się ich pozbyć. Świenty produkt nawet gdy się śpieszymy rano, a odkrylismy nieprzyjemne skórki . Polecam.

To tyle z moich ulubieńców. Teraz jestem na kupnie dobrego kremu pod oczy przeciwzmarszczkowego. Jeśli macie jakieś typy proszę o informacje w komentarzach :)

Pozdrawiam !
I wesołych świąt !

sobota, 17 grudnia 2011

ROZDANIE ! ZAMKNIETE

 Cześć Dziwczyny!
Dziś postanowiłam ogłosić małe rozdanie. Do wygrania są drobiazgi, których stałam się posiadaczka, a już teraz wiem, że nie zużyję ponieważ to nie są moje kolory czy zapachy :)
Życzę powodzenia !


Do wygranania jest:
- Crafterie, Balsam do ciała i rąk
- Sensique, Glamour Palette nr. 104
- Sensique, Glamour Palette nr 108
 Dodatkowo w zestawie znajdzie się próbka perfum i kilka próbek balsamu Eveline.


Zasady rozdania:
- Rozdanie trwa do 20 stycznia 2012 r.
- Nie wysyłam poza Polskę,
- Aby wziąć udział w rozdaniu musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga
W komentarzu zamieść nick pod jakim mnie obserwujesz i adres e-mail.


Dodatkowe losy możesz zyskać:
- informując na swoim blogu o moim rozdaniu + 1 los
- dodając mnie do blogrolla + 1 los



POWODZENIA :)

niedziela, 11 grudnia 2011

NOWOŚĆ: Mariza Selective, Matowe cienie do powiek

Mariza Selective- Matowe cienie do powiek
nr. 2 Śmietanka i 3 Latte





Producent:

Matowe cienie do powiek o wyjątkowo miękkiej konsystencji. Pozwalają na kreowanie zarówno odważnych jak i zmysłowych czy subtelnych makijaży. Stosowane na sucho mienią się delikatnie, a użyte na mokro iskrzą i przykuwają wzrok soczystym kolorem. Formuła cieni zapewnia łatwą aplikację, perfekcyjne krycie oraz wyjątkową trwałość. Została wzbogacona w pielęgnujące olejki roślinne.


Cena i dostępność:
Cena to ok. 14 zł, dostępne min. poprzez konsultantki.




Moja opinia:
Przede wszystkim plus za kolory, które można dobierać wedle gustu. Ja posiadam cienie matowe, idealne do dziennego makijażu. Pod sztucznym światłem widać w nich bardzo drobne iskierki połysku. Cienie faktycznie mają bardzo miękka konsystencje, ale jest też jego minus, mianowicie bardzo "dużo" nakłada się ich na pędzelek i przed aplikacją należy do trzepać z nadmiaru by nie osypały się na policzki podczas aplikacji. Stosowałam je na bazie z Hean, gdzie utrzymywały się przez cały dzień. Poza osypywaniem nie mam im nic do zarzucenia, dobrze się rozcierają same jak i z innymi cieniami. Polecam ten zestaw kolorystyczny tym, którzy lubią naturalny look z użyciem cieni matowych :)


Co sądzicie?  :)

wtorek, 6 grudnia 2011

Nowości Mariza

Cześć Dziewczyny!
Dziś szybki post o nowościach z Marizy, podaję odnośnik, gdzie możecie zobaczyć katalog z pozostałymi nowościami www.mariza.com.pl Same wiecie, że jestem ich dużą zwolenniczką, tym bardziej teraz, kiedy wprowadzają sporo nowości w swój asortyment, polepszają formuły i tworzą nowe, atrakcyjniejsze opakowania :)





 W skład moich nowości wchodzi:
- matowe cienie do powiek w kolorze Śmietanka i Latte
- płyn dwufazowy do demakijażu oczu
- fluid balansujący w kolorze najjaśniejszym, czyli Porcelana do cery mieszanej
- puder matująco - kryjący jasny beż


W krótce pojawiac się będą  recenzje z moją opinią na temat tych produktów :)

Dajcie znać co sądzicie o nowościach :)

niedziela, 4 grudnia 2011

Biochemia Urody- Puder bambusowy z jedwabiem

W dzisiejszym poście o produkcie, dzięki któremu odstawiłam inne pudry transparentne, które posiadałam. Wcześniej wypróbowałam puder transparentny z My Secret i Dermacolu, które były dobre, ale nie tak dobre jak ten. Zachwyt przejawia się w znacznie dłuższym utrzymaniu matu na twarzy.



Producent ( w skrócie ):
Puder bambusowy - ma postać drobnego pyłku, który powstaje w wyniku specjalnego procesu rozdrobnienia ekstraktu z wnętrza łodygi bambusa indyjskiego. Za sprawą porowatości drobinek, puder absorbuje nadmiar sebum i wykazuje intensywne działanie matujące. Dzięki wysokiej zawartości krzemionki (ponad 90%), oprócz działania wygładzająco-matującego, puder bambusowy wykazuje dodatkowo właściwości pielęgnujące skórę. Działa antybakteryjnie, łagodząco, wspomaga gojenie i reguluje aktywność gruczołów łojowych. 
Puder jedwabny - to odpowiednio rozdrobniona, naturalna proteina jedwabna bogata w składniki odżywcze (aminokwasy i minerały), w postaci bardzo drobnego, kremowego proszku o jedwabistym dotyku.

Puder jedwabny zastosowany jako dodatek do pudru bambusowego:

- dzięki zawartości licznych aminokwasów, dodaje własności nawilżających i odżywczych, tworząc na powierzchni skóry cienki film, który zapobiega utracie wilgoci i chroni przed czynnikami zewnętrznymi,
- w delikatny sposób absorbuje nadmiar sebum,
- zmienia kąt odbicia światła od powierzchni skóry, nadając cerze delikatny blask, zmiękczając rysy skóry oraz zmniejszając widoczność zmarszczek,
- wykazuje działanie antybakteryjne,
- nadaje pudrowi jedwabistego dotyku i konsystencji,
- odbija i częściowo absorbuje promieniowanie UV.

Puder bambusowy z jedwabiem może być wykorzystywany jako samodzielny, naturalny puder sypki, w celu zmatowienia, wygładzenia i nadania skórze delikatnej poświaty, bez jednoczesnego efektu kryjącego. Puder najlepiej aplikuje się za pomocą dużego pędzla kosmetycznego lub pędzla typu 'kabuki'.

Cena i dostępność:
Kosztuje 13,90 zł, dostępny bezpośrednio od producenta na http://www.biochemiaurody.com


Moja opinia:
Jeśli chodzi o przesyłkę, to czekałam na nią 5 dni roboczych, więc w porządku. W zestawie otrzymujemy puder bambusowy, a dodatkowo w próbówce puder jedwabny. Jest on bardzo drobno zmielony, bardzo lekki, puszysty i łatwo się  rozsypuje. Początkowo wysypywałam go na zakrętkę i aplikowałam pędzle, a teraz przesypałam je do pudełeczku po starym pudrze sypkim, co znacznie ułatwia aplikacje. Więc jeśli nie macie takiego pudełeczka to proponuję zakupić je przy zamówieniu na stronie Biochemii Urody.
Dlaczego polubiłam ten produkt? Tak jak już wspominałam, zwykle gdy się "nabiegam" w ciągu dnia, moja cera świeci się w okolicach nosa i czoła jak żarówa po ok. 4 godzinach. Potem latam z bibułkami matującymi lub chusteczkami żeby ściągać nadmiar sebum. Po zastosowaniu tego pudru w ciągu dnia wystarczy, jak użyję maxymalnie jeazden r czegoś, co delikatnie zmatowi mi twarz. Jest to dla mnie bardzo wygodne. Skóra nie bieli się po nim i nie daje on pudrowego wykończenia, jak większość pudrów. Polubiłam ten produkt i na pewno zakupię go ponownie. Choćby z racji na jego znacznie lepszy skład.


Dajcie znać jakie macie wrażenie na temat tego produktu i co polecacie z Biochemii Urody :)

środa, 30 listopada 2011

Zakupy pielęgnacyjne + kolorówka

Hej dziewczyny!

Po krótkim ociaganiu się wracam z małymi zakupami, które poczyniłam już jakiś czas temu. Od tamtego czasu kupiłam sporo innych rzecz, ale po kolei :)
Oto co kupiłam z dziedziny pielęgnacja
Produkty te już używam od dłuższego czasu więc mam już ogląd na temat niektórych produktów. Od lewej:
  • Nowa kolekcja odżywek dla brunetek do włosów z John Frieda, Liquid Shine, która ma nadać niesamowity blask naszym włosom. Kosztowała mnie 35 zł na promocji w Douglasie. Szczerze powiem, że nie jest to najlepsza odżywka jaką używałam. Tanie, zwykłe odżywki są według mnie lepsze. Faktycznie zapach bardzo fajny, utrzymujący się na włosach, W jej konsystencji wyróżniają się drobinki, które rzekomo mają nadać blask. Ta odżywka sprawia, że nie mogę rozczesać swoich długich włosów. Nie kupie ponownie.
  • Crafterie, Balsam do ciała i rąk. Nie jest to coś, co mogę polecić. Odpycha mnie jego zapach. Być może oddam ten produkt w rozdaniu, został jedynie powąchany.
  • AA wrażliwa natura, nowość, krem jest totalną klapą. Nie polecam, ktoś chętny? oddam z pudełkiem :)
  • Betty Bare, krem do depilacji okolic intymnych, jeszcze nie próbowałam.
  • Bourjois, płyn micelarny, powszechnie znany i lubiany, to moje drugie opakowanie, jest już  na połowie i zostało chyba wyparte przez olejek myjący z biochemii urody :)

 I trochę z działu kolorówki, mam jeszcze parę drobiazgów ale o nich innym razem :)
  • Nailty, czyli znany i bardzo przeze mnie lubiany zmywacz do paznokci. Razem z siostrą mam dwie butelki. Używamy go zawsze ale korci mnie taki wybielający płytkę, dostępny w Rossmannie.
  • Lovely, naklejki na paznokcie- dobrze się trzymają. Sądzę, że zakupię ponownie, zobaczyć możecie je TUTAJ
  • Essence, Gel- Look, lakier do paznokci dający efekt żelowych paznokci. Bardzo lubię używać go na każdy lakier. Daje idealną taflę lakieru, a dodatkowo przedłuża jego trwałość. Bardzo fajny, polecam.
  • Lovely, Magic Pen czyli zielony korektor, kupiłam na spróbowanie, jednak jakiś czas po jego zakupie postawiłam na korektor z Inglota w słoiczku, który jest świetny, ale bardzo się po nim błyszczy cera. Ten jest mniej kryjący. 
  • Bell, Multi Mineral Anty Age, korektor pod oczy w najjaśniejszym kolorze ( występuje w dwóch odcieniach). Bardzo lekki, i delikatny. Nie kryje cieniu pod oczami, bardzo delikatnie wyrównuje koloryt. Nie waży się, nie podkreśla zmarszczek. Dostępny w małych drogeriach za ok. 11 zł.
  • Mollon, Pomadka w odcieniu 4 Śliwkowy Blask. Idealnie wygładza usta i stapia się z nimi. Pierwszy raz doświadczyłam takiego efektu na nich. Świetna, będę polować na inne odcienie.
  • Carmex, tego produktu nie trzeba nikomu przedstawiać. Kończę ten w słoiczku, a już w zapasie posiadam ten. Bardzo wydajne produkty, w słoiczku mam już ok. rok czasu. i jeszcze nie sięgłam dna.

 To tyle na dziś, po krótce przedstawiłam produkty, które weszły w moje posiadanie. Mam nadzieję, że komuś się ten post do czegoś przyda.Kolejny post zostanie poświęcony Biochemii Urody.
Dajcie znać co sądzicie o tych produktach.


PS.Zamówienie z Biochemi Urody doszło do mnie w 7 dni, czyli w 5 dni roboczych :) !

środa, 23 listopada 2011

Zamówienie na Biochemi Urody

Cześć dziewczyny!
Od jakiegoś czasu walczę z wągrami i powiem Wam, że udało mi się je bardzo znacznie zminimalizować w zasadzie niedużym nakładem pracy i kosztów. A wszystko za pomocą paru produktów do oczyszczania twarzy ( żel np. Clean& Clear) , a na pewno za sprawą kremów, które nie zapychają mi porów. Między innymi są to kremy z serii Cethapil jak i Olay, emulsja do twarzy do cery tłustej i mieszanej.Planuję kupno kremu z Iwostinu do cery naczyniowej ale nie wiem jak on sie zachowa, ale kto nie zaryzykuje nie zyska.
Postanowiłam również, że skoro już tak dobrze mi idzie, wypróbuję parę produktów z Biochemi Urody, które również zapewniają, że nie zapychają porów, a dodatkowo nie mają tak wielu silnych detergentów.
Zakupiłam przed chwilą

1 x Butelka 50 ml z atomizerem (2.50 zł) = 2.50 zł
1 x Hydrolat oczarowy - 200 ml (11.90 zł) = 11.90 zł
1 x Olejek myjący - pomarańczowy - 120 ml (11.80 zł) = 11.80 zł
1 x Peeling enzymatyczny - 125 ml (11.80 zł) = 11.80 zł
1 x Puder bambusowy z jedwabiem - 55 ml (13.90 zł) = 13.90 zł
 Całość z przesyłką kosztowała mnie 62,90 zł
www.biochemiaurody.com
.

Jestem bardzo ciekawa tych produktów, ponieważ słyszałam o nich wiele dobrego.
Już nie mogę się doczekać przesyłki, a termin realizacji to maxymalnie 3 tygodnie, mam nadzieję, że przyjdzie ona wcześniej.  Ze swojej strony powiem, że podzielę się z Wami wyglądem paczki, którą otrzymam a dodatkowo po odpowiednim czasie recenzjami tych produktów.

Dajcie znać co sądzicie o tym produktach, o Waszej walce z wągrami i czy czego ewentualnie stosujecie? :)

wtorek, 8 listopada 2011

Barbra Pro, Skin Care Expert, Płyn micelarny do demakijażu

Barbra Pro, Skin Care Expert, Płyn micelarny do demakijażu 

 
Producent:
Obecny wyciąg z ogórka w postaci ekstraktu i destylatu ogórkowego wspomaga oczyszczanie skóry. Pełni funkcje naturalnego eksfolianta, który delikatnie wygładza skórę. Posiada działanie nawilżające. Poprzez zawartość witaminy C, witamin z grupy B, kwasów organicznych delikatnie rozświetla plamki, piegi, przebarwienia potrądzikowe, przez co cera zyskuje jednolity koloryt. Twarz nabiera blasku i promiennego wyglądu. Zapewnia skuteczne, a zarazem bardzo delikatne i relaksacyjne zmywanie makijażu oczu i twarzy. Pozostawia uczucie świeżości i komfortu.

Cena i dostępność:
Zapewne w sklepach producenta www.barbrapro.pl, allegro...  Cena to ok. 12 za 125 ml.


Moja opinia:
Produkt ten jest niedużych wymiarów co świetnie sprawdza się na wyjazdy, sama również zabrałam go na wakacje. Świetnie sprawdza się w letnie, upalne dni, zapach ogórka daje uczucie świeżości. Opakowanie niczym się nie wyróżnia. Wygodnie aplikuje się go na wacik, z otworu nie wydostaje się niepożądana ilość produktu. Sam zapach jest cudowny, pierwszy raz spotkałam się z kosmetykiem o zapachu ogórka, który pachnie identycznie jak świeży ogórek. Konsystencja produktu jest płynna, jak woda, nietłusta. Produkt ma zmywać makijaż co czyni, ale nie poradzi sobie z wodoodpornym makijażem. Gdyż już ze zwykłą maskarą radzi sobie umiarkowanie. Produkt delikatny, nie podrażnił mi oczu co często się zdarza, nie szczypie, nie uczula. Świetnie sprawdzi się w roli odświeżacza cery. Czy kupię go ponownie? Nie sądzę, gdyż bardzo polubiłam płyn micelarny z Perfecty a jeszcze bardziej kultowy już płyn Bourjois.





Dajcie znać co sądzicie o tym produkcie?  Jaki micel polecacie?

niedziela, 6 listopada 2011

Limitowana edycja JOKO Flamenco nr. J251

Dziś mam dla Was recenzje cieni z edycji limitowanej JOKO o nazwie Flamenco.

JOKO, z serii Flamenco J251


Producent:
Równomiernie rozprowadzisz je na powiekach bez obawy, że będą się osypywały i rolowały. Wykonasz nimi szybko inspirujący makijaż na każdą okazję. Przy ich pomocy uzyskasz efekt rozświetlonych i podkreślonych oczu. Lśniące perłą i mikrorefleksami, jedwabiste cienie do powiek.

Cena i dostępność:
Moją paletkę otrzymałam od Inez jako wygrana w rozdaniu. Ale dostać ją można w małych drogeriach, być może na allegro, ale przypominam, że jest to edycja limitowana. Jej koszt to ok. 25 zł.


Moja opinia:
Na pierwszy rzut oka, wielki plus  JOKO otrzymuje za opakowanie, które jest bardzo eleganckie, całość znajdowała się w czarnym zamszowym etui, które bardzo szybko się kurzy. Faktura cieni przepiękna, dokładnie zgadza się z nazwą serii flamenco. Opakowanie posiada stosunkowo duże lusterko i dwa aplikatory o różnym kształcie. Same cienie na bazie utrzymują się praktycznie do momentu zmycia. Nie wałkują się, ale mają tendencje do osypywania podczas aplikacji. Kolory w moim guście gdyż takich używam ale na powiece wyglądają jakoś "nie po mojemu", a to dlatego, że  pigmentacja pomimo tego, że na zdjęciu wydaje się być ona mocna, to po aplikacji na powiece i roztarciu efekt jest bardzo słaby. Powiedziałabym, że cienie te są półtransparentne, ale można z nimi pracować.. Na powiece dają połysk w odcieniu pigmentu. Osobiście nie zakupiłabym tych cieni, ale są dobrą alternatywą dla osób, które lubią delikatny i rozświetlony makijaż oka.
Paletka ta znajduje się w zakładce o wymianie, zainteresowanych zapraszam do zajrzenia.

Dajcie znać czy miałyście okazje wypróbować te cienie i co o nich sądzicie :)